Dla dzieci
Różne

„Bóg nie zrezygnował z Europy” – mówi lider EEA, wzywając Kościół do pokuty

Bóg nie zrezygnował z Europy mimo realnych i poważnych wyzwań – ale czy Kościół jest gotów w 2026 roku pokutować, słuchać i podążać za Nim?

Takie retoryczne pytanie stawia pastor Jan C. Wessels, współsekretarz generalny Europejskiego Aliansu Ewangelikalnego (EEA), w komentarzu przesłanym do Christian Daily International, zatytułowanym „Prorockie wezwanie do wierności”.

Wessels mówił o wyzwaniach stojących przed europejskimi chrześcijanami w 2026 roku w takich obszarach jak wojna duchowa i fizyczna, wolność religijna, wzrost nacjonalizmu, materializm, sekularyzacja w niektórych Kościołach oraz zmiany klimatyczne. Jednocześnie zrównoważył to wskazaniem na szanse i pozytywne zjawiska, zauważając odnowione skupienie na uczniostwie, wspólnocie i spójności wśród ewangelikałów, a także ogromne możliwości dotarcia z Ewangelią do migrantów oraz pokolenia Z, które – jak powiedział – tęskni za autentycznością.

„Europa stoi w decydującym momencie swojej historii” – powiedział Wessels. – „Kontynent, który niegdyś wysyłał misjonarzy na cały świat, dziś sam staje się na nowo polem misyjnym – spornym, rozbitym, niespokojnym, a jednak głęboko umiłowanym przez Boga. Rok 2026 stawia europejskich chrześcijan wobec pilnych wyzwań, które wymagają duchowego rozeznania i prorockiej odwagi. Ale przynosi też dane przez Boga możliwości, wzywające do pokuty, odnowy i wiernego posłuszeństwa”.

Wojna o duszę Europy

Według sekretarza generalnego EEA w Europie toczy się wojna – nie tylko z użyciem broni, lecz także na poziomie idei, narracji i władzy.

„To wojna przeciwko fundamentalnym wartościom Zachodu, takim jak wolność religii czy przekonań – wartościom, które nie pojawiły się przypadkiem, lecz zostały wykuwane w społeczeństwach kształtowanych przez biblijną wizję ludzkiej godności i odpowiedzialności przed Bogiem. Dziś te wolności są coraz bardziej podkopywane przez autokratyczne zapędy, kulturową wrogość wobec wiary i stygmatyzację chrześcijańskich przekonań”.

Wessels odwołał się do Pisma Świętego, które ostrzega, że tam, gdzie prawda jest tłumiona, podąża za tym niesprawiedliwość. Powiedział, że Kościół nie może być naiwny, dodając, iż obrona wolności religijnej nie dotyczy przywilejów, lecz ochrony przestrzeni dla ewangelii, dla sumienia i dla najsłabszych. W szczególności przywołał Rzymian 1:18: „Albowiem gniew Boży objawia się z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę”.

Dom podzielony nie ostoi się

Równie niepokojąca jest dla Wesselsa to, co nazwał „głęboką niezgodą”, którą obserwuje w samym szeroko rozumianym Kościele. Ubolewał, że chrześcijanie, którzy wyznają tego samego Pana, głoszą to samo zbawienie w Jezusie Chrystusie (Dz 4:12), wierzą w moc Ducha Świętego i modlą się do tego samego Ojca, coraz częściej potępiają się nawzajem z powodu chrztu, ról mężczyzn i kobiet oraz seksualności człowieka.

„Słowa Jezusa ostro przecinają nasze kościelne debaty” – powiedział Wessels. Przywołał Łukasza 11:17: „Wszelkie królestwo rozdwojone samo w sobie pustoszeje”.

„Prawda ma znaczenie – ale miłość również. Ortodoksja bez pokory staje się brzęczącym cymbałem («Choćbym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałem się miedzią dźwięczącą albo cymbałem brzmiącym»” – dodał Wessels, odnosząc się do 1 Koryntian 13:1. – „Podzielony Kościół nie jest w stanie wiarygodnie głosić pojednania światu rozdartemu podziałami”.

To ostatnie stanowisko wzmocnił cytatem z 2 Koryntian 5:18–20: „A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania. To znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania. Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał. W miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem”.

Narodowość bez Królestwa

Wzrost nacjonalizmu i plemienności stanowi kolejne duchowe wyzwanie – uważa Wessels. Przyznał, że miłość do własnej ojczyzny nie jest grzechem – „ale uczynienie z tożsamości narodowej absolutu już tak”.

„Pismo przypomina nam, że «nasza zaś ojczyzna jest w niebie» (Filipian 3:20) i że odkupieńcza miłość Boga sięga nie tylko Europy czy Zachodu, lecz całego świata – a w istocie całego kosmosu (Jana 3:16; Kolosan 1:20)” – powiedział Wessels.

„Gdy Kościół przyjmuje i przejmuje lęk przed «innym», zdradza ewangelię. Gdy granice stają się ważniejsze niż ludzie, tracimy z oczu Królestwo Boże”.

Wygoda, konsumpcja i podobieństwo do Chrystusa

Cichszym, ale równie niszczącym zagrożeniem jest rozprzestrzenianie się materializmu i indywidualizmu, nawet wśród chrześcijan ewangelikalnych – stwierdził sekretarz generalny. Dodał, że stoi to w bezpośredniej sprzeczności z opisanym w Filipian 2:1–11 uniżeniem się Chrystusa.

„Sekularyzacja nie jest jedynie czymś, co przydarza się Kościołowi; często dzieje się w jego wnętrzu – gdy wygoda zastępuje kosztowne uczniostwo” – powiedział Wessels, odnosząc się do Mateusza 6:24. – „Ostrzeżenie Jezusa wciąż brzmi proroczo: ‘Nie możecie Bogu służyć i mamonie’”.

Wessels wyraził także zaniepokojenie wpływem działań Europejczyków na ludzi żyjących na Globalnym Południu w kwestii odpowiedzialnej troski o planetę.

„Europa musi zmierzyć się także ze swoją rolą w rabunkowej eksploatacji ziemi. Stworzenie wzdycha – mówi Pismo (Rzymian 8:22) – a konsekwencje tego najdotkliwiej odczuwają mieszkańcy Globalnego Południa, ci, którzy najmniej przyczynili się do zniszczeń. Ignorowanie tej rzeczywistości nie jest teologiczną neutralnością, lecz moralnym upadkiem. Ludzkości powierzono troskę, a nie wyzysk (Rodzaju 2:15).

„Jednocześnie przepaść między bogatymi a biednymi wciąż się pogłębia w ramach bezwzględnego systemu gospodarczego, który stawia zysk ponad człowiekiem. Prorocy nie milczeliby wobec tego – i Kościół również nie powinien (Amosa 5:11–15; Jakuba 5:1–5)”.

Znaki nadziei: Bóg wciąż działa

Pomimo tych obaw Wessels podkreślił, że jego przesłanie nie jest „przesłaniem rozpaczy”. Jest przekonany, że Bóg wciąż działa na kontynencie europejskim.

„Bóg nie wycofał swego Ducha z Europy. Na całym kontynencie widzimy odnowione skupienie na całościowym uczniostwie – kształtowaniu wierzących nie tylko do uczestnictwa w nabożeństwach, ale do wiernej obecności w codziennym życiu. Odkrycie na nowo idei ‘rozproszonego Kościoła’ współbrzmi ze słowami posłania Jezusa: ‘Jak mnie Ojciec posłał, tak i Ja was posyłam’ (Jana 20:21)”.

Wessels zauważył także rosnące poczucie wspólnoty i współpracy wśród ewangelikalnych chrześcijan.

„Krajowe aliansy, sieci i organizacje parakościelne coraz częściej współdziałają ponad podziałami wyznaniowymi – niedoskonale, ale świadomie – odpowiadając na modlitwę Jezusa: ‘Aby wszyscy jedno byli’ (Jana 17:21)”.

Pokolenie w poszukiwaniu Dobrej Nowiny

Sekretarz generalny zwrócił uwagę na „uderzający znak nadziei”, jaki dostrzega w pokoleniu Z, czyli w pokoleniu młodych ludzi urodzonych między 1997 a 2012 rokiem. Zauważył, że w całej Europie młodzi ludzie tęsknią za autentycznością, wspólnotą i sensem.

„Są otwarci na rozmowy o wierze, głodni prawdy i zmęczeni powierzchownymi odpowiedziami. Czy to przebudzenie? Być może za wcześnie, by tak powiedzieć – ale niewątpliwie jest to czas nawiedzenia. Pytanie brzmi, czy Kościół to rozpozna”.

Technologia i migracja

Wessels dostrzega ewangelizacyjną szansę związaną z gwałtownym rozwojem sztucznej inteligencji. Powiedział, że często przedstawia się ją jako zagrożenie, ale może stać się narzędziem misji – „pomagając tłumaczyć Pismo, odpowiedzialnie analizować dane i wspierać uczniostwo – o ile pozostaje sługą, a nie panem”.

„Jednocześnie wielu chrześcijan na nowo odkrywa, że nie jesteśmy powołani do tego, by zdominować kulturę, lecz by wpływać na nią jak sól i światłość (Mateusza 5:13–16) – ucieleśniając ewangelię w polityce, edukacji, mediach, biznesie i społeczeństwie obywatelskim z integralnością i łaską” – powiedział Wessels.

Kolejną proroczą szansą dla ewangelizacji w Europie jest migracja i obecność uchodźców na kontynencie.
„Uchodźcy są często przedstawiani jako zagrożenie. Pismo kreśli inną opowieść” – powiedział Wessels. – „Od Abrahama, przez Izraela na wygnaniu, po Świętą Rodzinę uciekającą do Egiptu i pierwotny Kościół rozproszony przez prześladowania (Dz 8:1–4), Bóg raz po raz posuwa swoje plany naprzód poprzez migrację.

„Dziś ludzie z narodów gdzie najmniej dotarła Ewangelia mieszkają pośród nas – często duchowo otwarci, głęboko poszukujący i gotowi słuchać. Przyjmując przybysza, Kościół spotyka samego Chrystusa (Mateusza 25:35). Uchodźcy nie zagrażają Bożej misji; oni ją obnażają. Przypominają Europie, że ewangelia nigdy nie miała być zamknięta w jednej kulturze czy cywilizacji”.

Migracja nie jest więc problemem do rozwiązania, lecz – jak dodał sekretarz generalny – „momentem kairos, który trzeba rozeznać”.

„Dzięki uchodźcom i wierzącym migrantom europejskie Kościoły są odnawiane, uniżane i na nowo łączone z globalnym Ciałem Chrystusa (Hebrajczyków 13:2; Efezjan 2:19)”.

Bóg nie zrezygnował z Europy

Na koniec Wessels mocno podkreślił, że Bóg działa w Europie, i zachęcił chrześcijan, by czerpali z tego faktu otuchę.

„Wyzwania stojące przed europejskimi chrześcijanami w 2026 roku są realne – i poważne. Ale Pismo Św. zapewnia nas, że Bóg pozostaje wierny swoim zamiarom. Pytanie nie brzmi, czy Bóg wciąż działa w Europie, lecz czy Kościół jest gotów pokutować, słuchać i iść za Nim: ‘Oto czynię rzecz nową, już wychodzi na jaw; czy tego nie poznajecie?’ (Izajasza 43:19).

„Bóg nie zrezygnował z Europy. Oby europejscy chrześcijanie na nowo odkryli odwagę życia jako wierni świadkowie – zakorzenieni w Chrystusie, zjednoczeni w miłości i posłani w świat ze względu na ewangelię” – dodał.

Autor: Chris Eyte
Źródło: Christian Daily

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button