Premier Armenii oskarżony o bycie dyktatorem i próbę kontrolowania Kościoła
Relacje między rządem Paszyniana a Kościołem są napięte od czasu dojścia premiera do władzy po „Aksamitnej rewolucji” w 2018 roku. Dalszemu pogorszeniu uległy po klęsce Armenii w wojnie o Górski Karabach w 2020 roku oraz późniejszych ustępstwach terytorialnych na rzecz Azerbejdżanu w latach 2023–2024.
Zwierzchnik Kościoła, Katolikos Karekin II, skrytykował porażki rządu w polityce zagranicznej i najwyraźniej udzielił poparcia protestującym z opozycji.
Rząd z kolei zdecydowanie rozprawił się z tym, co postrzega jako sprzeciw – według doniesień aresztowano około połowy biskupów Kościoła. Jeden z nich, arcybiskup Mikael Ajapahian, został we wrześniu skazany na dwa lata więzienia za rzekome zachęcanie do obalenia rządu niedemokratycznymi metodami.
Ormiańscy prokuratorzy uzasadniali jego uwięzienie szeregiem wypowiedzi arcybiskupa, które miały wzywać do zamachu stanu. W jednym z przypadków powiedział portalowi News.am: „Wezwałem do zamachu stanu, aby ocalić kraj przed tym szaleńcem, oni go nie ratują, również są winni tego wszystkiego. To nie jest tylko apel, to trzeba zrobić”.
Paszynian stwierdził, że próbuje ocalić Kościół przed „antychrześcijańskimi” i „antypaństwowymi” grupami wewnątrz niego. Po swojej ostatniej zapowiedzi, by de facto znacjonalizować Kościół, powiedział, że wyznanie to stanie się „prawdziwym, czystym i skoncentrowanym na państwie Kościołem”.
Zwolennicy Kościoła oskarżyli Paszyniana o to, że zachowuje się jak dyktator z czasów sowieckich.
Robert Amsterdam, pełnomocnik prawny Samwela Karapetiana, miliardera i filantropa wspierającego Kościół, który obecnie przebywa w areszcie domowym, powiedział: „On [Paszynian] otwarcie przyznaje, że przejmuje Kościół, ponieważ jego przedstawiciele nie popierają bezkrytycznie jego rządu. To działanie dyktatora nienawidzącego wolności”.
Kontynuował: „Ten krok powinien zostać potępiony przez wszystkie rządy Zachodu. Jednym zamachem Paszynian publicznie mówi, że kończy z wolnością religijną, wolnością słowa i wszelkim pozorem utrzymywania pozycji Armenii jako państwa demokratycznego”.
Źródło: Christian Today


