Kościół w Indonezji świętował Boże Narodzenie pomimo zakazu i groźby
Muzułmanie zmuszali pastora do powiedzenia, że nabożeństwa zostały odwołane
Pod naciskiem lokalnych działaczy, pastor Irianto Budy uczestniczył w spotkaniu z przedstawicielami władz i radykalnych środowisk, którzy domagali się odwołania nabożeństw, powołując się na rzekome zagrożenie atakami. Pastor poinformował, że poproszono go również o rezygnację z nabożeństw 31 grudnia i 1 stycznia, ale zezwolono na niedzielne.
Wbrew oczekiwaniom radykałów, nabożeństwa odbyły się zgodnie z planem dzięki poparciu lokalnych społeczności, w tym przedstawicieli największych organizacji muzułmańskich: Nahdlatul Ulama i Muhammadiyah. Pastor podkreślił, że to dowód na silne poczucie solidarności międzywyznaniowej w Indonezji.
Spór miał prawdopodobnie początek w nieporozumieniu – list z prośbą o ochronę, który pastor skierował do lokalnej policji, przez pomyłkę trafił do urzędu wioski. Informacja o nabożeństwach wyciekła, co doprowadziło do presji i publicznego potępienia ze strony radykalnych grup.
Organizacje społeczne, takie jak Ruch „Indonezja dla Wszystkich” (PIS), skrytykowały działania władz lokalnych, podkreślając, że zakaz nabożeństw nie miał podstaw prawnych i narusza konstytucyjną wolność religijną. Wezwały Ministerstwo ds. Religii do interwencji.
Ostatecznie, po protestach społeczności i wsparciu międzywyznaniowym, władze zapewniły pastorowi bezpieczeństwo podczas nabożeństw bożonarodzeniowych i zapowiedziały ochronę podczas nadchodzących świąt.
Opr. na podst. Morning Star News


