Rodzina muzułmańska wyrzuciła 18-latkę z domu za wiarę w Chrystusa
Młoda Sudanka przyszła do Chrystusa dzięki czytaniu Biblii
Rodzina 18-letniej uchodźczyni z Sudanu, mieszkającej w północnym regionie przygranicznym Sudanu Południowego, w czwartek wieczorem (8 stycznia) wyrzuciła ją z domu z powodu jej wiary w Chrystusa – podają źródła.
Amona Ibrahim Kaki, uchodźczyni z gór Nuba w Sudanie, przebywająca w obozie dla uchodźców Ajoung Thok, uwierzyła w Chrystusa po tym, jak potajemnie zaczęła czytać Biblię.
Rodzina dowiedziała się o jej nawróceniu w Boże Narodzenie i – jak informuje źródło – czekała na decyzję jej starszego brata. W czwartek jeden z krewnych próbował telefonicznie przekonać brata, by pozwolił dziewczynie pozostać w domu, lecz ten stanowczo odmówił.
– Coś takiego nigdy wcześniej nie wydarzyło się w naszej rodzinie – powiedział rozgniewany brat. – Ma opuścić dom zanim przyjadę, inaczej poniesie konsekwencje – relacjonuje źródło.
Po uczestnictwie w nabożeństwie 25 grudnia w zborze baptystycznym Gloria Baptist Church w Ajoung Thok, sąsiedzi, którzy ją obserwowali, poinformowali o tym rodzinę. Rodzice zapytali ją, dlaczego poszła na nabożeństwo. Kaki wyznała, że doświadczyła osobistego spotkania z Jezusem i została chrześcijanką.
Rodzice zareagowali wrogością i aby odizolować ją od wspólnoty chrześcijańskiej, zabrali jej telefon. Rodzina zażądała, by wyrzekła się Chrystusa i powróciła do islamu, grożąc, że w przeciwnym razie się jej wyrzekną, wyrzucą z domu i zażądają, by zmieniła nazwisko.
– Nie wie, co przyniosą jej kolejne dni – mówi jedno ze źródeł. – W tych przygranicznych regionach, gdzie prawo rodzinne i religijna tradycja mają ogromne znaczenie, młoda kobieta w jej sytuacji jest wyjątkowo bezbronna.
Jeszcze mieszkając w domu, mimo gróźb, Kaki zdołała przekazać lokalnym chrześcijanom prośbę o modlitwę i pilną pomoc w obliczu niepewnej i niebezpiecznej przyszłości. W chwili publikacji żadna organizacja pomocowa nie była świadoma jej sytuacji.
Jak podaje źródło, w zeszłym roku Kaki znalazła Biblię w pokoju swojego brata.
– Zaczęła ją codziennie czytać – mówi. – Gdy zbliżały się egzaminy, czytała codziennie jeden werset przed pójściem do szkoły. Zauważyła, że dzięki temu zaczęły się w jej życiu zmiany.
Czytała Biblię przez dłuższy czas. Kiedy zachorowała, a leki nie pomagały, poprosiła znajomych chrześcijan, by skontaktowali się z członkami lokalnego zboru i poprosili o modlitwę.
– Po modlitwie w jej intencji wróciła do zdrowia, lecz jej muzułmańska rodzina uznała, że została opętana – twierdzi źródło. – W listopadzie zeszłego roku przestała się interesować modlitwami muzułmańskimi i zdecydowała się zaufać Jezusowi. Zerwała też kontakty ze złym towarzystwem.
Po raz pierwszy uczestniczyła w nabożeństwie 30 listopada, jednak nie mówiła publicznie o swojej wierze aż do okresu świątecznego, kiedy inni wierni zapytali, dlaczego przychodzi, skoro jest muzułmanką. Wówczas Kaki wyznała, że spotkała Chrystusa i postanowiła zostać chrześcijanką.
Według danych organizacji Joshua Project, 93 procent ludności Sudanu to muzułmanie, 4,3 procent wyznaje religie tradycyjne, a chrześcijanie stanowią 2,3 procent.
W najnowszym rankingu World Watch List (WWL) organizacji Open Doors na rok 2025 Sudan uplasował się na 5. miejscu wśród 50 krajów, w których najtrudniej być chrześcijaninem – w porównaniu do 8. miejsca rok wcześniej. W 2021 roku Sudan po raz pierwszy od sześciu lat wypadł z pierwszej dziesiątki, zajmując wówczas 13. pozycję.
Departament Stanu USA w 2019 roku usunął Sudan z listy krajów szczególnej troski (CPC), które dopuszczają się „systematycznych, ciągłych i rażących naruszeń wolności religijnej”, przenosząc go na listę obserwacyjną. Wcześniej Sudan znajdował się na liście CPC od 1999 do 2018 roku.
W grudniu 2020 roku Sudan został całkowicie usunięty z amerykańskiej listy krajów objętych szczególnym nadzorem.
Źródło: Morning Star News


