Świadectwo: uzdrowiony z paraliżu dostał zakaz mówienia o tym

Synowa cierpiąca na krwotok nie znajduje pomocy
Jeśli ktokolwiek mógłby cieszyć się z uzdrowienia Tanveer’a bardziej niż on sam to byłby to właśnie Ekanath, który od lat szukał pomocy dla swojej synowej. Kobieta od roku już zmagała się z krwotokiem i słabła z powodu utraty krwi. Medycyna dawno już zawiodła więc teść wraz z synem składali ofiary ze zwierząt i odprawiali specjalne rytuały w intencji kobiety. Zabrali ją do świątyni i błagali bóstwa o zdrowie ale z każdym dniem Haadiyaa słabła a rodzina traciła nadzieję. W samym środku tej pogoni za zdrowiem miało miejsce uzdrowienie Tanveer’a ale to nie napałało rodziny optymizmem, bo przecież pomoc przyszła od tego Chrześcijańskiego Boga. Więc jak tylko Tanveer zaczął znowu chodzić, Ekanath natychmiast przystąpił do wyłączenia go ze społeczności tak, żeby nie miał możliwości nikomu opowiadać o swoim cudownym uzdrowieniu.
Teść przeciwko pastorowi i nowi wierzący
Kiedy nowy pastor Tanveer’a zaczął się pojawiać w pobliżu, Ekanath szybko dał mu do zrozumienia, że nie jest mile widziany. „Nawet nie próbuj nawracać ludzi na tę nową wiarę. Zanieczyszczasz tylko naszą społeczność” – krzyczał. Na próżno próbował więc pastor dzielić się nowiną o Jezusie z innymi mieszkańcami wioski, bo Ekanath zdążył wszystkich ostrzec, żeby nie słuchali klechy. Zagroził i rodzinie Tanveer’a, żeby w razie jakichkolwiek kłopotów, ślubu czy pogrzebu nie liczyli na wsparcie wioski. „Nie wierzcie temu Bogu ani pastorowi, bo oboje to kłamcy” – mówił. Czy było to prawdą, czy też nie nikt nie mógł się przekonać, bo zbyt się bali i kiedy pastor pukał do ich drzwi nie odpowiadali. W tym samym czasie stan synowej Ekanath’a bardzo się pogorszył a ona sama nie zdawała sobie nawet sprawy z faktu, że jej teść złorzeczy jedynemu człowiekowi, który potrafił jej pomóc.
Pastor wychodzi na przeciw potrzebom ludzi z wioski
Dzięki Bogu pastor nie poddawał się tak łatwo. Może ludzie mogli i umniejszyć tak cudowne uzdrowienie człowieka ale już po kilku wizytach w wiosce zauważył sposób w jaki można wzbudzić ich nadzieję i udowodnić im dobre intencje misjonarzy.
Wioska była już zaopatrzona w 1 studnię i 1 pompę ręczną ale nie zaspokajało to ptorzeb 500 ludzi tam mieszkających. Każdego dnia musieli chodzić ponad 3 kilometry po wodę niezbędną do picia, gotowania i sprzątania. Wtedy to wpadł na pomysł postawienia Studni Jezusa a liderzy organizacji zgodzili się. Wkrótce, w pobliżu domu Tanveer’a wykopano nową studnię, która zaspokajała codzienne potrzeby 200 rodzin. Taki dar serca i taka hojność wzruszyły wszystkich i nawet Ekanath przestał przeciwstawiać się pastorowi a nawet zaczął rozmawiać z Tanveer’em i jego rodziną. Niedługo potem były wyrzutek wioski spotkał jego syna i opowiedział mu swoją niesamowitą historię.
Historia uzdrowionego przy Studni Jezusa
Tanveer leżał sparaliżowany od czterech lat zanim pastor odwiedził ich dom po raz pierwszy. Normalnie usługiwał w wiosce oddalonej o ponad 30 kilometrów ale kiedy lokalni wierzący poprosili go o przybycie i modlitwę nad chorym, natychmiast się zgodził. Kiedy więć przybył do domu Tanveer’a głosił mu ewangelię a potem modlił się o niego. Jeszcze tego samego dnia Tanveer otrzymał zarówno uzdrowienie jak i życie wieczne. Zięć Ekanatha słuchał z przejęciem całej opowieści a potem opowiedział mu o chorobie żony. W odpowiedzi usłyszał, żeby przyprowadzić chorą do kościoła pastora. I tak, następnego tygodnia pojawili się wraz z żoną na niedzielnym nabożeństwie. Cała społeczność modliła się za nich, pastor głosił im ewangelię i prosił, żeby ufali Jezusowi. Kiedy małżonkowie wrócili do domu cała rodzina w zdumieniu usłyszała cudowną wiadomość, że Haadiyaa przestała krwawić!
Uzdrowienie synowej sprowadza nowe życie
Zupełnie jak wcześniej Tanveer z rodziną, tak teraz Haadiyaa wraz z rodziną oddali swoje życie Jezusowi w dniu, w którym On ukazał Swoją moc w ich życiu. Co tydzień spotykają się z pastorem, żeby słuchać słowa Bożego. I prawie każdego tygodnia te dwie rodziny przemierzają odległość jaka dzieli ich od pastora aby uczestniczyć w nabożeństwie i wielbić Boga. Wyruszają już o 6:00 rano, żeby na czas stawić się na nabożeństwie. Ekanath nie sprzeciwia się już wierzącym. Szanuje pastora, serdecznie pozdrawia Tanveer’a. I choć sam nie podjął decyzji o pójściu za Jezusem to wie, że jego syn i synowa służą Bogu, który potrafi uczynić dobre i potężne rzeczy.
źródło: GFA www.gfa.org



