Reformacja. Sukces czy porażka?

Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć w swojej książce Włodzimierz Tasak. Autor podkreśla także, że reformacja to nie tylko Luter, spory teologiczne i rozłam w Kościele. To fascynująca historia zarówno wykorzystanych, jak i zmarnowanych możliwości ukształtowania świata na nowo. To również zjawisko, które znacznie wyraźniej wywarło wpływ na dzieje Polski, niż nam się dziś wydaje. Mamy nadzieję, że ukazany przez Autora sposób rozumienia i prezentowania historii reformacji zainteresuje czytelników i zachęci do dalszego jej poznawania.
WŁODZIMIERZ TASAK jest absolwentem studiów historycznych na Uniwersytecie Gdańskim oraz studiów teologicznych w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, gdzie obronił także doktorat z teologii. Wieloletni wykładowca historii Kościoła w Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym w Warszawie, a także redaktor prowadzący serii wydawniczej „Wielkie tajemnice II Wojny Światowej” oraz miesięczników „Słowo Prawdy” i „Teraz i zawsze”.
Tłumacz literatury wojskowo-historycznej i teologicznej, autor licznych artykułów z obu tych dziedzin. Autor książki Historia statusu prawnego Kościoła Baptystycznego w Polsce w latach 1918-1997 (2015). Obecnie pastor w Kościele Chrześcijan Baptystów i nauczyciel historii w prywatnym liceum.
Dane techniczne:
Data i miejsce wydania: Warszawa 2017
Autor: Włodzimierz Tasak
Liczba stron: 408
Wydawca: Oficyna Wydawnicza VOCATIO
Rekomendacja
Książka Włodzimierza Tasaka to zaproszenie do debaty nad religijnym i kulturowym (ale też gospodarczym, politycznym i społecznym) ożywieniem, które dokonało się u progu Europy nowożytnej za sprawą Marcina Lutra. Znajdziemy w niej subiektywną, co Autor podkreśla już na wstępie, próbę oceny fenomenu, jakim była reformacja.Tytułowe pytanie domaga się skonkretyzowania. Dlatego w kolejnych rozdziałach znajdziemy omówienie zjawisk związanych z ruchem reformacyjnym, jego wpływem na Kościół katolicki, Europę i świat. Obok ścisłych danych historycznych, ukazujących tło i przebieg omawianych wydarzeń, Autor – w ramach historii kontrfaktycznej – podjął próbę przedstawienia innych, możliwych scenariuszy i ich konsekwencji dla dziejów Europy i Rzeczypospolitej.
Prezentowane tezy mogą wydawać się śmiałe i kontrowersyjne, ale prowokują i bez wątpienia pobudzają wyobraźnię, stając się doskonałym materiałem do dyskusji. Na naszym rynku wydawniczym to bodajże pierwsze tego typu dzieło w odniesieniu do reformacji. Doskonale się składa, że wychodzi w pięćsetną rocznicę wystąpienia Lutra.
prof. UG, dr hab. Wojciech Gajewski historyk Kościoła
Fragment książki
1176 – początek działalności Piotra Valdy
Pod wieloma względami Piotr Valdo (znany też jako Valdès, Vaudès, Waldo, Vaux, po łacinie Valdesius) jest protoplastą sławniejszego od siebie Franciszka z Asyżu. Wiemy o nim tak niewiele, że zdaje się postacią niemal legendarną – bez znanego czasu i miejsca urodzenia (jak również śmierci), bez zachowanego jakiegokolwiek wizerunku z epoki, nawet co do nazwiska nie mamy pewności, która jego wersja jest prawdziwa; nie pozostawił też po sobie żadnych pism. A jednak ruch, który zapoczątkował bez mała osiemset pięćdziesiąt lat temu, przetrwał do dziś w postaci włoskiego Ewangelickiego Kościoła Waldensów (wł.
Chiesa Evangelica Valdese).
Skąd się wziął jako prekursor ruchu ubogich? Za początek jego działalności przyjmuje się rok 1176. W dziejach ówczesnego chrześcijaństwa zachodniego na czoło wybijają się dwa istotne zjawiska: konflikt cesarzy z papieżami o supremację w Europie, który swą kulminację przeżył w roku 1122 w postaci ugody wormackiej, oraz wyprawy krzyżowe zapoczątkowane w roku 1096. Nieco w tle tych wydarzeń mieszczą się dwa inne, które również mogły wywrzeć wpływ na naszego bohatera.
Chodzi o reformy zakonów i dualistyczną herezję katarów (albigensów).
Pierwsze z tych wydarzeń jest o tyle istotne, że pokazuje uwikłanie Kościoła w sprawy doczesne, i to na poziomie wielkiej polityki, z kolei trzecie z nich związane jest z niezwykle silnym i wpływowym w średniowieczu ruchem monastycznym. Choć rodził się on w atmosferze całkowitego poświęcenia Bogu w oderwaniu od uroków życia doczesnego, to po pewnym czasie wciąż natrafiał na ten sam problem: rosnący majątek zakonów powodował, że pierwotne ideały służebności często ustępowały miejsca pragnieniu prowadzenia wygodnego życia.
Z kolei czynnik drugi wiąże się z ostatnim z wymienionych, jako że krucjaty, z jednej strony, rozbudzały gorliwość religijną, z drugiej zaś, przyczyniły się do łatwiejszego rozprzestrzenienia się w Europie nowych wierzeń i odmiennych typów duchowości.
Wszystko to razem wzięte sprawia, że od drugiej połowy XII wieku coraz mocniej narastają w Europie dążenia do szukania innego sposobu na rozwijanie życia duchowego, niż proponuje instytucjonalna religia.



