Dla dzieci
Ze świata

Próba zamordowania 20 pastorów przez Putina zakończyła się fiaskiem

Pod koniec września ubiegłego roku po raz trzeci wyruszyłem z konwojem humanitarnym na Ukrainę, przewożąc z Polski środki medyczne dla tamtejszych służb ratunkowych. Kiedy odwiedzam Kijów, zawsze uczestniczę w nabożeństwie w tej samej wspólnocie ewangelikalnej. Kościół tętni życiem i wciąż się rozwija. Mają fantastyczną kawiarnię i angażują się w pomoc sąsiadom. Ich śpiew za każdym razem wyciska mi łzy z oczu — mimo że nie rozumiem słów.

Weekend 27 września był dla tej wspólnoty wyjątkowy. Świętowali 32-lecie swojej działalności, organizowali konferencję dla pastorów i poświęcili nową salę nabożeństw mieszczącą 4,5 tysiąca osób — wybudowaną w czasie trwającej wojny.

Wczesnym rankiem w niedzielę Rosja zaatakowała okolicę za pomocą wielu dronów Shahed, zaprojektowanych w Iranie. Wydaje się, że wybór czasu nie był przypadkowy — w pobliżu nie ma żadnych obiektów wojskowych.

Cudem jeden z dronów chybił zaledwie o kilka metrów i wybuchł na parkingu, tuż obok budynku, w którym spało 20 pastorów. Inny spadł na teren kościelnego parku. Nikomu nic się nie stało. Kolejny cud wydarzył się niedaleko — jedna z parafianek, Switłana, widziała, jak dron uderza w budynek sąsiadujący z jej domem, ale — co niewytłumaczalne  — nie eksplodował.

W Stanach potrafimy odwołać nabożeństwo, jeśli spadnie śnieg albo zabraknie prądu. Na Ukrainie nie odwołują nabożeństw z byle powodu. Już o 11 rano tysiące wiernych zebrało się, by wspólnie się modlić i poświęcić nowy budynek. Podczas nabożeństwa ponad 200 osób zgłosiło się, by przyjąć chrzest.

Tydzień później znów uczestniczyłem w nabożeństwie — kolejne 50 osób zgłosiło się, by przyjąć chrzest. To jedno z najbardziej poruszających wydarzeń, w jakich brałem udział. Pastor wręczył mi kawałek ostrego metalu — odłamek z drona Shahed, który utkwił w nowym budynku. Rosyjskie drony samobójcze są wypełniane drobnymi elementami tnącymi, by przy eksplozji ranić lub zabijać jak najwięcej osób.

Reżim Putina wydaje się zdeterminowany, by zniszczyć zarówno wiarę, jak i wolę przetrwania narodu ukraińskiego. To, co spotkało ten kościół i Switłanę, to tylko ułamek szerszej kampanii. Ale prawdziwą historią jest odpowiedź wierzących.

Od 2022 roku rosyjskie siły zamordowały co najmniej 52 ukraińskich przywódców chrześcijańskich, a 650 kościołów zostało zniszczonych lub poważnie uszkodzonych. Całe denominacje zostały zdelegalizowane. Na terenach okupowanych wierni są mordowani, torturowani i zmuszeni do zejścia do podziemia.

Widziałem brutalność Putina na własne oczy. Podczas realizacji naszego filmu dokumentalnego Wiara pod oblężeniem: Ukryta wojna Rosji z Ukraińskimi chrześcijanami, spotkaliśmy męża Switłany — Wiktora, ukraińskiego chrześcijanina, którego rosyjscy żołnierze przetrzymywali przez 25 dni w piwnicy. Bito go pięściami, kopano, okładano kijem baseballowym i wielokrotnie rażono paralizatorem. W czasie uwięzienia prawosławny kapłan próbował „wypędzić z niego demony” — tylko dlatego, że był protestantem. Historię Wiktora udokumentowaliśmy (tutaj).

Ale tego Putin nie przewidział: jego kampania przemocy wobec ludzi wierzących spektakularnie obróciła się przeciwko niemu.

Kościół w Kijowie to nie wyjątek — to symbol duchowego przebudzenia, które ogarnia całą Ukrainę. Niemal jedna trzecia Ukraińców przyznaje, że od początku wojny ich wiara się umocniła. Bomby Putina nie łamią ducha — one kierują ludzi do modlitwy, wzmacniają ich jako wspólnotę wierzących.

Każda rakieta, która nie zabija, staje się świadectwem. Każde nabożeństwo odprawione mimo zagrożenia — aktem oporu. Każdy nowy chrzest — dowodem na klęskę Putina. Ataki, które miały zniszczyć nadzieję, zamiast tego ją rozpalają. Putin chciał siać strach. Zamiast tego rozbudził wiarę.

W tym samym ataku, który uderzył w mój ulubiony kościół w Kijowie, zniszczony został dom pastora Marka Siergiejewa, w którym spała jego żona z dziećmi. Ocaleli — i już kilka godzin później wspólnie z sąsiadami oddawali Bogu chwałę pośród gruzów.

Wraz z kontynuacją niesprawiedliwej wojny przeciwko Ukrainie, Rosja nieświadomie hartuje ludzi, którzy nigdy nie wyrzekną się ani swojej wiary, ani oporu wobec prób podporządkowania ich narodu. Każdy akt prześladowania staje się ziarnem, które rodzi niezłomność. Wojna Putina z chrześcijaństwem na Ukrainie nie tylko zawodzi — ona wydaje owoce, których chciał on zniszczyć: niezniszczalną wiarę, której prześladowania nie są w stanie zgasić.

O autorze
Colby Barrett, JD, PE, przedsiębiorca, reżyser i były kapitan Korpusu Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, dowodził plutonami zwiadowców i snajperów na Pacyfiku i Bliskim Wschodzie. Producent filmu Wiara pod oblężeniem.

Źródło: Christian Post

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button