Dla chrześcijan w Indiach Boże Narodzenie było mieszanką radości i wrogości
Zarówno Indie, jak i świat, obserwują, jak demonizacja wspólnoty chrześcijańskiej w niektórych przypadkach przeradza się w przemoc, poniżanie wiary oraz zakłócanie świątecznych uroczystości.
Udział premiera Narendry Modiego w porannym nabożeństwie bożonarodzeniowym 25 grudnia 2025 roku w Katedrze Zbawiciela w New Delhi był pozytywnym gestem otwartości. Nie zmienia to jednak sytuacji w wielu stanach, gdzie chrześcijanie są ofiarami celowych prześladowań, fałszywych oskarżeń i fizycznych napaści. W wielu przypadkach policji zarzuca się bierność lub wręcz współudział.
Przykłady takich incydentów są szeroko komentowane w mediach:
W Jabalpur, w stanie Madhya Pradesh, lokalna liderka BJP Anju Bhargava (lub Bhargav) wraz ze swoimi zwolennikami miała zakłócić spotkanie chrześcijan organizowane dla osób niewidomych i niesłyszących. Wideo, które szybko stało się viralem, pokazuje ją, jak konfrontuje się z niewidomą kobietą, szarpiąc ją i kierując wobec niej pogardliwe uwagi. Miała m.in. powiedzieć, że jej niepełnosprawność to kara za czyny z poprzedniego życia i że spotka ją to samo w kolejnym, jeśli pozostanie chrześcijanką. Tego aktu szeroko potępiono jako atak na osobę z niepełnosprawnością, choć ze strony stanowych władz BJP nie padło żadne wyraźne potępienie.
W innym incydencie w Madhya Pradesh ugrupowania prawicowe miały zakłócić spotkania modlitewne w kościołach. Według relacji, intruzi wtargnęli do świątyń, skandowali hinduskie hasła i upokarzali wiernych — niekiedy przerywając nabożeństwa własnymi pieśniami religijnymi.
W Chhattisgarh, podczas ogólnostanowego strajku zorganizowanego przez hinduistyczne organizacje protestujące przeciwko rzekomym konwersjom religijnym, doszło do aktu wandalizmu. 24 grudnia 2025 roku tłum uzbrojony w kije zniszczył bożonarodzeniowe dekoracje w centrum handlowym Magneto Mall w Raipurze. Policja wszczęła dochodzenie przeciwko nieznanym sprawcom.
W stanie Odisha (i w innych miejscach) dochodziło do przypadków zastraszania ulicznych sprzedawców oferujących bożonarodzeniowe artykuły, takie jak czapki Mikołaja. Napastnicy zarzucali im propagowanie nawróceń i twierdzili, że Indie są „państwem hinduskim”.
Myślę o tym wszystkim: niewiele się zmieniło w niektórych częściach świata, gdzie narodziny Jezusa — Mesjasza, który przyszedł zbawić wszystkie narody — wciąż budzą lęk i nienawiść. Tak jak Herod kazał zgładzić niewinne dzieci, obawiając się duchowego królestwa Jezusa, które mogło zagrozić despotom obojętnym na los ubogich, tak dziś prześladowcy atakują najsłabszych.
Maryja w swoim hymnie Magnificat zapowiadała to: Bóg rozprasza pysznych, strąca możnych z tronów, a wywyższa pokornych — posyłając swego Syna jako prawdziwego Mesjasza dla ubogich, potrzebujących, niewidomych, głuchych, wykluczonych i tych, których traktuje się jak mniej niż ludzi.
W swoim dzisiejszym kazaniu mówiłem, że Boże Narodzenie przynosi radość, pokój i szczęście, ale również zapowiada Boży sąd nad złem — we właściwym czasie. Imperia takie jak rzymskie pod rządami Nerona i Cezara upadły; podobnie reżimy Hitlera, Idiego Amina czy Stalina. Także ci, którzy dziś czynią zło, nie unikną odpowiedzialności.
Wbrew przekleństwom rzuconym na niewidomą chrześcijankę wierzę, że w zmartwychwstaniu ona — i wszyscy, którzy wierzą w Jezusa — otrzymają uwielbione, doskonałe ciała i pełnię widzenia. Prześladowani, oczerniani i krzywdzeni zostaną wyniesieni do chwały wiecznej.
Pomimo fałszywej propagandy o przymusowych konwersjach, coraz więcej Hindusów zwraca się do Jezus. Żadna siła nie jest w stanie wykorzenić Jego naśladowców, bo Dziecię z Betlejem jest żywym Bogiem, który króluje na wieki.
Autor: Joseph D’Souza
Źródło: Christian Today


