Refleksje

Bóg mi powiedział

Czy znasz kogoś kto zawsze mówi: „Bóg mi powiedział….?” To dość powszechna praktyka wśród wierzących, tych „duchowego” typu. Jestem przekonany, że Bóg mówi znacznie mniej, niż Mu to jest przypisywane. Być może 99% mniej. Myślę, że Duch Pański mówi znacznie mniej (widać to wyraźnie wżyciu naszego Pana. Bardzo szorstko obchodził się z ludźmi). Gdy Duch rzeczywiście coś mówi, będzie to miało w sobie aromat Kalwarii, zazwyczaj z zaproszeniem, aby wejść do jego śmierci i zmartwychwstałego życia. Myślę, że przekonanie, jakoby miała to być nieprzerwany szereg niebiańskich tweeterów, obniża wartość przywileju słuchania głosu Pańskiego.

Twierdzenie, że ma się dużo bezpośredniej komunikacji z Bogiem nie jest znakiem duchowej dojrzałości. Niewolnicy stale potrzebują poleceń od swego Pana. Synowie, dzięki temu, że mają serca Ojca i dzięki swej więzi z Ojcem opartej na miłości i zaufaniu nie potrzebują być stale pouczani przez boski serwis kablowy za pośrednictwem tak zwanych proroków. Synowie po prostu żyją i nazywa się to chwalebną wolnością synów Bożych. Jeśli z powodu zagrożenia czy nierozpoznanego ryzyka potrzebne jest jakieś boskie polecenie to jestem przekonany, że Duch Święty potrafi pozyskać naszą uwagę. On jest mistrzem wdrażania dyscypliny i specjalistą od zatrzaskiwania drzwi.

Nadmierne i bezładne używanie komentarzy typu „Bóg mi powiedział” zazwyczaj ma swoje podstawy w braku poczucia bezpieczeństwa i potrzebie przedstawiania siebie innymi jako człowieka duchowego. Bóg powiedział do Marii o najważniejszym w historii wszechświata wydarzeniu, a ona zachowywała to w swoim sercu. Kiedy zaś my przeżyjemy coś, co wydaje nam się boskim spotkaniem, paplamy o tym jakbyśmy zamawiali cheeseburgera w barze dla zmotoryzowanych. Moglibyśmy być nieco bardziej „skromni” w naszym charyzmatycznym wszechświecie.

„Bóg mi powiedział” jest też często dobrym sposobem kontrolowania innych, które w ten sposób robi wrażenie czegoś duchowego. Jak można normalnie odnosić się do kogoś, kto gra kartą „Bóg mi powiedział”? Jak można konkurować z Bogiem? W tym scenariusz, ty czy ja, zawsze będziemy na drugim miejscu. Nie jest więc możliwe, aby być w istotny sposób związanym z kimś, kto będzie zwrotu „Bóg mi powiedział”, aby zamortyzować wszelki prawdziwy przyczynek czy komentarz do tego w co tamten wierzy czy robi.

Wiecie, ja wierzę, że Jego owce słyszą Jego głos.

Istotne może być powiedzenie po prostu: „wierzę, bądź myślę, że Duch Pański może mówić do mnie,…”, itp. Jest to język relacji, a nie hiper duchowości i fałszywego proroczego ducha.

Jeśli wierzymy, że to co usłyszeliśmy było od Boga, rzeczywiście było od Boga, będzie samo w sobie oczywiste, nie będzie wymagało od nas potwierdzania w postaci używanego słownictwa, ani nie będzie potrzebna postawa obronna, chroniąca czyjeś ego i duchowość. Jeśli okaże się, że to nie było z Boga to Jego osoba nie będzie w ten sposób zniesławiana naszymi słowami.

Wersja skrócona… wokół nas ciska się tu i tam dużo za dużo szwargotu i to zbyt swobodnie. Można sobie poradzić bez tego; po prostu przestać, a Jego królestwo nie ucierpi na tym ani odrobinę.

Stephen R. Crosby

– – – –

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu jeśli niniejsza uwaga zostanie zachowana na wszystkich duplikatach, kopiach i linkach referencyjnych.

pokaż więcej

Podobne wiadomości

3 komentarzy

  1. Jeżeli idę do kościoła i biorę udział we mszy świętej oraz słucham słowa Boga ” to TAK ! Jeżeli wierzę , że słowo które usłyszałem jest kierowane do mnie i każdego z nas indywidualnie ,to mogę stwierdzić ” Bóg mi powiedział ! W innych przypadkach jest to zjawisko indywidualne i jako człowiek nie jestem w stanie poznać, czy Bóg komuś powiedział, czy nie . To wszystko wie tylko Bóg !

  2. Dobre ,warte przeczytania, i dotykania tego tematu. Cenię wysoko trzeźwe myślenie…Wiele razy podchodził ktoś do mnie po nabożeństwie mówiąc ,, Pan mi pokazał ,lub powiedział o tobie…” Często było to poniżające i kompromitujące. Dlaczego? Ponieważ w małych grupach znamy swoje mocne ,ale i te słabe strony. A z szacunku dla naszych liderów i autorytetów,często nie potrafimy tego odrzucić .Dla mnie,takie objawienia skończył się depresją ,poczuciem odrzucenia i strachu.Na szczęście DOBRY OJCIEC postawił na mojej drodze ludzi ,którzy pomogli mi odbudować zaufanie i wiarę w Jego miłość .Znaleźć równowagę i rozpoznać potężną manipulację,która zaczynała się od słów ,,Pan mi powiedział”…Tak więc kochani,starający się sprostać stawianym wymaganiom,jeśli w twoim życiu od jakiegoś czasu dominuje poczucie winy ,oraz to,że jeszcze nie jesteś wystarczająco dobry ,święty, nie wybrałeś tak jak tego oczekiwano itp. chociaż starasz się z całych sił podobać Bogu. a pojawiają się ludzie ,mówiący Pan mi pokazał,powiedział …to wiedz,że jesteś w niebezpieczeństwie . Przypomnij sobie słowo z PnP 4,12.,,ogrodem zamkniętym jest moja oblubienica,ogrodem zamkniętym,źródłem zapieczętowanym.” i wierzę,że klucz do tego ogrodu ma Oblubieniec:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button