Azja: Spotkanie z Bogiem na dachu swojego domu

Dziesięć lat choroby żony
Shanti chorowała od dziesięciu lat, przez sześć lat nękały ją napady padaczki, później zachorowała na gruźlice. Co wieczór gdy jej ciało potrzebowało odpoczynku, przytłaczały ją niezrozumiałe napady lęku. „Choroba doprowadziła mnie prawie do obłędu. Pozostawałam w domu całymi dniami płacząc, moich dwóch synów płakało razem ze mną. Nie byłam nawet w stanie gotować, moje dzieci bały się, że wkrótce umrę”.
Z powodu swoich cierpień, Shanti nieustannie błagała swoje bóstwa o opiekę i ulgę w cierpieniu. Kiedy modlitwy nie pomagały w cierpieniu, Shanti postanowiła poprosić lekarzy o silniejsze lekarstwa, ale powiedziano, że te który otrzymywała były najsilniejsze.
Kiedy pewnego dnia Shanti miała trudności z oddychaniem,zdecydowała że nie ma siły już dalej walczyć z chorobą. „Poprosiłam moich synów aby przynieśli mi kwas,jedyne czego pragnełam to wypić go i umrzeć”.
Mąż Shanti prosi chrześcijan o modlitwę za swoją żonę
Rodzina Shanti nie przyniosła jej trucizny, jedyne co mogli zrobić, to patrzeć jak jej sytuacja stawała się coraz bardziej beznadziejna. Pewnego dnia Muktananda zdecydował, aby zadzwonić do chrześcijańskiego kanału telewizyjnego, który oferował modlitwy pod koniec każdego programu. Shanti posłusznie słuchała jak chrześcijanie modlą się za nią przez telefon, jednak nie była przekonana, że zmieni to cokolwiek.
Kiedy tego dnia krewni Shanti przyszli z wizytą do niej ,ona i jej mąż postanowili opowiedzieć im o tym jak chrześcijanie modlili się przez telefon o jej uzdrowienie.Krewni usłyszawszy to powiedzieli Shanti, że w ich domu także mieszkają chrześcijanie, i że oni także mogą modlić się o jej uzdrowienie. Muktananda postanowił wtedy, że powinni odwiedzić tych chrześcijan i osobiście prosić ich o modlitwę. Poprosił więc swoją żonę, aby poszła na dach do ich łazienki i odświeżyła się przed wyjściem.Całą drogę na dach Shanti myślała tylko o tym, że nie uda jej się i że na pewno umrze dzisiaj. Kiedy jednak dotarła na dach znalazła „Ewangelię Jana”.
Shanti czyta tajemniczą książkę
„Zaczęłam się zastanawiać jak ta książka mogła trafić na nasz dach, nie znaliśmy żadnych chrześcijan, którzy mogli nam ją podarować”. Faktycznie chrześcijańscy sąsiedzi jej krewnych często rozdawali swoją literaturę dzieciom, ale nigdy nie były to jej dzieci. Kiedy rodzina wciąż czekała na nią, aż będzie gotowa do wyjścia, Shanti zaczeła czytać tajemniczą książkę i jej serce zostało przepełnione radością, kiedy dotarła do fragmentu słów Jezusa. Ewangelia Jana 15:16 „to nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”, słowa te tak bardzo upewniły ją o miłości Jezusa, że zaczęła płakać, zeszła na dół i pokazała książkę swojemu mężowi. „Powiedziałam mężowi – to jest prawdziwy Bóg”
Para odwiedza misjonarzy prosząc o modlitwę
Pełni nadziei Shanti i jej mąż poszli do krewnych, aby spotkać się z ich chrześcijańskimi sąsiadami; Baliką i Sadhvi, które służyły w organizacji misyjnej „Ewangelia dla Azji” i lokalnym pastorem, który właśnie przypadkiem ich odwiedził.
Misjonarki podzieliły się z Shanti i jej mężem Ewangelią i zaprosiły ich do kościoła. Pod koniec tygodnia misjonarki odwiedziły Shanti i jej męża w ich domu, modliły się i opowiadały o Jezusie. Przed niedzielnym spotkaniem w kościele Shanti miała ogromne nadzieje na spotkanie z Bogiem. W czasie wizyty w kościele Shanti przeżyła wielkie rozczarowanie, po wejściu do kościoła powiedziała „ku mojemu rozczarowaniu nie odnalazłam w kościele żadnego Boga”.
Całe swoje życie Shanti wielbiła bóstwa, modląc się przed ich obrazami, ale w kościele nie było żadnych obrazów przedstawiających Jezusa, Boga, którego szukała nie było w budynku kościoła.
Misjonarze uczą Shanti i jej rodzinę o Jezusie
„Dużo płakałam tamtego dnia w kościele, myśląc że nie ma tam Jezusa”powiedziała Shanti. Kiedy pastor Kavi zorientował się, co jest powodem rozczarowania Shanti, wytłumaczył jej dlaczego nie potrzebujemy przedstawiać Jezusa w obrazach. Przekonał ją opowiadając o ślepcu, który został uzdrowiony, modląc się do Jezusa. Tej nocy Jezus ukazał się Shanti we śnie, mówiąc jej, że będzie uzdrowiona. Shanti uwierzyła i ponownie poprosiła misjonarzy o modlitwę.
Pastor Kavi ,Balika i Sadhvi odwiedzali Shanti i modlili sie o jej uzdrowienie i Shanti wracała do zdrowia.Po miesiącu Muktananda, mąż Shanti, oraz jej synowie także oddali swoje życie Jezusowi. Od momentu kiedy Shanti powierzyła swoje życie Bogu została całkowicie uzdrowiona i teraz zamiast płakać ze swoimi synami, kiedy jej mąż jest w pracy Shanti pisze pochwalne pieśni dla Boga. Shanti także większość swojego czasu spędza czytając Biblię, bez której jak mówi „Nie uwierzyłabym w Jezusa Chrystusa przez czytanie Ewangelii, według św. Jana wierzę w Jezusa”.
źródło:



