Żona pastora pobita w areszcie po tym, jak parę fałszywie oskarżono
W indyjskim stanie Uttar Pradesh policja aresztowała pastora Vinoda Pala Singha i jego żonę Jyoti Devi, oskarżając ich o „przymusowe nawracanie”. Oboje zostali pobici podczas zatrzymania, a ich dzieci – w wieku 4 i 7 lat – pozostawiono bez opieki.
Do aresztowania doszło 27 lipca, gdy ekstremiści z organizacji Vishwa Hindu Parishad wtargnęli do kościoła podczas niedzielnego nabożeństwa w Sitapurze, niszcząc wyposażenie i oskarżając wiernych o nielegalne nawracanie. Wraz z pastorem zatrzymano jeszcze troje członków wspólnoty, rodzinę Maurya – właścicieli budynku kościoła. Wszyscy usłyszeli zarzuty na podstawie zeznań mężczyzny, którego pastor nigdy wcześniej nie spotkał.
Mimo braku dowodów, policja skonfiskowała Biblie, instrumenty muzyczne i olejki używane podczas modlitw, uznając je za „narzędzia nawracania”. Pastor i jego żona spędzili w areszcie prawie miesiąc.
„Później w więzieniu dowiedzieliśmy się, że czterolatek płakał za matką przez kilka dni po tym, jak nas zabrano” – powiedział pastor Singh.
Członkowie Kościoła zorganizowali opiekę nad dziećmi u dziadków ze strony matki.
Singh zapewnia, że cała sprawa została sfabrykowana, a zarzuty oparto na fałszywych oskarżeniach podsycanych przez hinduistycznych radykałów. Mimo trudnych doświadczeń duchowny nie traci wiary: „Wierzę, że Bóg przez to wszystko działa dla swojej chwały. Przyjdzie dzień, gdy sąd oczyści nas z zarzutów”.
Indie zajmują obecnie 11. miejsce na liście krajów najbardziej prześladujących chrześcijan – według rankingu Open Doors za 2025 rok. W 2013 roku były na 31. miejscu. Obrońcy praw człowieka obwiniają rząd Narendry Modiego o sprzyjanie nastrojom nacjonalistycznym i wzrost wrogości wobec mniejszości religijnych.


