Świadectwa

Były szef mafii Michael Franzese nawraca się i głosi o Jezusie

"Jest niebo i jest piekło"

Michael Franzese
Michael Franzese wygłasza kazanie w niedzielę 26 czerwca 2022 r. w Harvest Christian Fellowship w Riverside w Kalifornii. (Źródło zrzutu ekranu: Harvest Christian Fellowship/YouTube)

Michael Franzese, były szef mafii, w niedzielę 26 czerwca nauczał w zborze Harvest Christian Fellowship prowadzonym przez pastora Grega Laurie. Mówił, że chrześcijanie powinni bać się piekła i wiecznego potępienia, a dzieląc się z niewierzącymi dobrą nowiną o Jezusie, powinni to robić w łagodny sposób.

71-letni Franzese, były członek włosko-amerykańskiej rodziny mafijnej Colombo z Nowego Jorku, to obecnie chrześcijański autor i mówca.

Jako syn byłego zastępcy szefa gangu Sonny’ego Franzese, osiemnaście razy był aresztowany za różne działania przestępcze.

W wieku 29 lat został mianowany na stopień „caporegime”, przejmując nadzór nad grupą trzystu żołnierzy gangu. Jego wpływ w rodzinie stale rósł, aż w 1986 roku, magazyn „Fortune” umieścił go na osiemnastym miejscu listy „Pięćdziesięciu najbardziej bogatych i wpływowych szefów mafijnych”.

W 1994 roku Franzese wyszedł z więzienia. Właśnie tam odkrył Ewangelię o Jezusie Chrystusie, gdy strażnik dał mu egzemplarz Biblii w czasie pobytu w izolatce.

Przemawiając w Harvest Christian Fellowship w Riverside w Kalifornii, Franzese powiedział, że w czasie spędzonym za kratkami nabrał „zdrowego lęku przed piekłem”.

„Gdy byłem w więzieniu, 29 miesięcy i siedem dni spędziłem w izolatce w celi sześć na osiem, 24 godziny na dobę. Ja i Bóg. Nie jest to łatwe. Nie mieliśmy być stworzeniami samotniczymi. Jesteśmy istotami społecznymi. Gdy wieczorem gasły światła, wielu facetów sobie nie radziło; mnóstwo jęków i narzekania” – wspominał.

„Zagłębiałem się w Biblię. Codziennie się modliłem. To był mój najbliższy czas z Panem, bo nie miałem wyboru. To wszystko. I dzięki Bogu zwróciłem się do Niego i nigdzie indziej. Ale wiecie, co stało się w tamtej dziurze? Nabrałem zdrowego lęku przed piekłem” – przyznał.

Franzese zapewnił zgromadzonych w Harvest, że piekło to realne miejsce, które będzie trwać całą wieczność.

„Zatrzymajcie się na chwilę i pomyślcie o najgorszym, co kiedykolwiek spotkało was w życiu, i uświadomcie sobie, że to najgorsze nigdy nie odejdzie. To nieustanny cierń w waszym boku, na zawsze. A teraz zobaczcie siebie w piekle, które jest milion razy gorsze i nigdy się nie skończy. To dopiero piekło” – powiedział.

„Biblia jest bardzo obrazowa. Nie przynoszę wam złych wiadomości. Po prostu mówię wam prawdę. Dobra wiadomość jest taka, że nie musimy tam iść. Jest niebo i jest piekło” – podkreślił Franzese.

Jak być swoim facetem w 2022 roku

Kontynuując przekaz zatytułowany „Jak być swoim facetem w 2022 roku”, były szef mafii podkreślił, że mając do czynienia z innymi, wierzący powinni patrzeć na Jezusa jako przykład.

„Jezus był bezpośredni, gdy musiał, ale potrafił też porozumiewać się z łagodnością” – zauważył. „Dzisiaj, nasza kultura zdaje się oklaskiwać ludzi, którzy mówią to, co myślą, i nie mają hamulców, jakby znęcanie się było cechą godną podziwu. Z drugiej strony, Jezus powiedział: ‘Błogosławieni czyniący pokój, gdyż oni zostaną nazwani synami Bożymi’”.

Wyjaśnił też, że chrześcijanie powinni być łagodni, gdy poruszają z niewierzącymi temat zbawienia.

„Łagodność” – powiedział Franzese. „Ilekroć dzielę się swoim świadectwem, zawsze idę do tylnego pomieszczenia, modlę się i mówię: ‘Panie, daj mi właściwe słowa. Spraw, bym był skuteczny. Spraw, bym był tak pełen pasji w głoszeniu tego przesłania, abyś mógł sięgnąć i dotknąć serc, jakie chcesz dotknąć w tym miejscu”.

„Łagodność” – powtórzył – „ponieważ nie jesteśmy tutaj po to, by narzucać komuś naszą wiarę. Nie jesteśmy tu po to, by zrobić z kogoś chrześcijanina. Nie potrafimy. Nikt z nas nie potrafi. To robota dla Boga. Chcemy tylko być skuteczni w głoszeniu przesłania. Chcemy być łagodni w głoszeniu przesłania, bo to nasz obowiązek jako chrześcijan, by je głosić, a nie narzucać. I nie bezpośrednio. Mów o tym, co Pan robi w twoim życiu”.

Franzese przypomniał też zgromadzeniu o znaczeniu modlitwy.

„Jedną z moich ulubionych cech Jezusa jest Jego oddanie modlitwie” – powiedział. „Zanim wydarzyło się coś ważnego, Jezus spędzał czas sam na modlitewnej rozmowie z Ojcem. Wycofywał się w odosobnione miejsca i modlił się, Łukasza 5:16”.

„Musimy się modlić. Jezus powiedział, że modli się cały czas” – dodał Franzese. „Bóg Syn modlący się do Boga Ojca. O ileż bardziej my musimy modlić się w naszym życiu? To nasz sposób komunikowania się z Panem. To wszystko”.

Były książę mafii podzielił się też refleksjami o tym, jak potoczyło się jego życie.

„Gdy tu teraz stoję, jestem prawdopodobnie najbardziej błogosławionym, najbardziej szczęśliwym człowiekiem, który kiedykolwiek wejdzie na to podium i będzie o czymkolwiek do was mówić. Dlaczego to mówię: gdybym był zostawiony sam sobie, by robić to, co chciałem z moim życiem, to albo byłbym już martwy, albo w więzieniu na resztę życia. I całkiem szczerze, właśnie na to zasługiwałem. Oto, na co sobie zasłużyłem przez ponad 20 lat na ulicy, każdego dnia łamiąc zarówno prawa Boże, jak i ludzkie” – powiedział Franzese.

„Uświadomiłem sobie, Bóg bardzo wyraźni mi to pokazał, że gdyby nie miał innego planu i celu dla mojego życia, nie byłoby mnie tu dzisiaj” – mówił dalej. „Wiecie co, On ma plan i cel dla każdego z was”.

Autor: Steve Warren

Źródło: CBN News

Inne: Uciekinierka z Korei Północnej ostrzega przed „praniem mózgu” w Ameryce

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button