Kazanie
Ze świata

Dziecko wyrzucone z przedszkola za transfobię

Maluch oskarżony o transfobię wyrzucony z brytyjskiego przedszkola: „Totalitarne szaleństwo”

dziecko
Zdjęcie: Miguel R Perez Rivas (zdjęcie symboliczne)

Jak donoszą lokalne media, brytyjski maluch został usunięty z przedszkola po tym, jak oskarżono go o transfobię lub homofobię. Okazuje się, że podobny los spotkał dziesiątki innych dzieci w wieku przedszkolnym w całej Wielkiej Brytanii.

Premier Keir Starmer sprzeciwia się nowemu raportowi „Telegraph”, który cytuje dane z Departamentu Edukacji (DfE), wskazujące, że dziecko w wieku około trzech lub czterech lat zostało zawieszone w szkole państwowej za „nadużycia związane z orientacją seksualną i tożsamością płciową”. Incydent miał miejsce w roku akademickim 2022-23, ale dopiero teraz ujawniono szczegóły.

„Oczywiście premier nie poparłby tego rodzaju działań. Jednak nie znam konkretnego incydentu” – powiedział we wtorek rzecznik Downing Street.

„Myślę, że dane na ten temat są dość szczegółowo analizowane, więc myślę, że trudno jest udzielić jakiegokolwiek komentarza na temat konkretnych przypadków. Uczniowie i pracownicy nigdy nie powinni być narażeni na nadużycia, ale wszelkie działania podejmowane w celu przeciwdziałania takim zachowaniom powinny być proporcjonalne” – dodał.

Według „Telegraph” nazwa szkoły oraz dalsze szczegóły dotyczące sprawy nie zostały ujawnione.

Dodatkowe dane z raportu ujawniły, że 94 uczniów w państwowych szkołach podstawowych zostało zawieszonych lub wydalonych z powodu rzekomej transfobii i homofobii w latach 2022-23, w tym 10 dzieci w wieku poniżej siedmiu lat.

„Od czasu do czasu skrajności ideologii płci wprowadzają narracje, które wydają się zbyt absurdalne, by w nie uwierzyć, a maluch zawieszony w przedszkolu za tak zwaną transfobię lub homofobię jest jednym z takich przykładów” – powiedziała Helen Joyce, dyrektor ds. rzecznictwa w organizacji Sex Matters.

Joyce podkreśliła, że nie jest to odosobniony przypadek, ponieważ „13 cztero- i pięciolatków zostało zawieszonych lub trwale wydalonych ze szkoły z tego samego powodu”.

„To niewybaczalne, że tak ważna wczesna edukacja dzieci jest tak traumatycznie zakłócana przez dyrektorów szkół, którzy przedkładają żądania aktywistów nad dobro [dziecka]” – dodała.

Warto zauważyć, że autorka J.K. Rowling, autorka znana z krytyki ideologii transpłciowej, również skrytykowała zawieszenie, nazywając je „totalitarnym szaleństwem”.

Rzecznik DFĘ powiedział Telegraph, że „wszyscy uczniowie i pracownicy powinni czuć się bezpiecznie i chronieni w szkole i nigdy nie powinni być narażeni na przemoc lub nadużycia”.

Ale Rowling odpowiedziała na X: „Jeśli uważasz, że małe dzieci powinny być karane za umiejętność rozpoznawania seksu, jesteś niebezpiecznym fanatykiem, który nie powinien być nigdzie w pobliżu dzieci ani na żadnym stanowisku władzy nad nimi”.

Jak donosi CBN News Digital, brytyjska powieściopisarka powiedziała, że „z radością” poszłaby do więzienia, gdyby rząd w Wielkiej Brytanii uznał za nielegalne odnoszenie się do kogoś za pomocą czegokolwiek innego niż preferowane zaimki.

„Z radością spędzę dwa lata, jeśli alternatywą będzie przymusowa mowa i przymusowe zaprzeczanie rzeczywistości oraz znaczeniu płci” – napisała na X w 2023 roku. „Rozpoczynam sprawę sądową. To będzie więcej zabawy, niż kiedykolwiek miałam na czerwonym dywanie”.

Jak donosi CBN News, na osobnym froncie Wielka Brytania poczyniła kroki w celu ochrony wrażliwych młodych ludzi, którzy są zdezorientowani co do swojej tożsamości płciowej. W ubiegłym roku stosowanie blokerów dojrzewania u dzieci zostało bezterminowo zakazane po tym, jak przełomowy raport Cass Review stwierdził, że „nie ma wystarczających dowodów na bezpieczeństwo i skuteczność kliniczną” długotrwałego stosowania tych leków.

„Blokery dojrzewania są silnymi lekami o niesprawdzonych korzyściach i znacznym ryzyku, dlatego zaleciłem, aby były one przepisywane wyłącznie po wielodyscyplinarnej ocenie i w ramach protokołu badawczego” – powiedział dr Hilary Cass, autor przeglądu i czołowy pediatra w kraju.

Cass zwróciła również uwagę, że istnieje niewiele badań nad skutkami leków ze względu na „coraz bardziej toksyczną, ideologiczną i spolaryzowaną debatę publiczną” na ten temat.

„Niewiele jest innych obszarów opieki zdrowotnej, w których specjaliści tak bardzo boją się otwarcie dyskutować o swoich poglądach, gdzie ludzie są oczerniani w mediach społecznościowych i gdzie przezywanie odzwierciedla najgorsze zachowania związane z zastraszaniem” – powiedziała. „To musi się skończyć”.

Autor: Talia Wise
źródło: CBN News

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button