Świadectwa

Gorliwy młody mormon zostaje chrześcijaninem

Mormon nawrócony do Jezusa

Nadgorliwy mormoński misjonarz, Micah Wilder, próbował przekonać do zmiany wiary pastora baptystycznego z Orlando na Florydzie. Chłopak odbywał tam dwuletnią misję. Jednak w tym czasie wydarzyło się coś nieoczekiwanego.

Życie Micah jako mormona

Jeśli chodzi o wychowanie i kwalifikacje związane z mormonizmem, Micah był ideałem. Swoją gorliwością przewyższał wielu rówieśników.

Jego matka była wykładowczynią na zarządzanym przez mormonów Brigham Young University (BYU). Jego ojciec zaś pełnił funkcję kapłana.

– Nie wierzyłem, że zostałem ocalony z łaski, za darmo – powiedział Micah w filmiku Kassie West. – Sądziłem, że muszę zasłużyć na miłość Boga. Myślałem też, że muszę udowodnić Bogu, że jestem wystarczająco wartościowy, by mnie ocalił.

W wieku 19 lat zaczął więc uczyć się, aby zostać mormońskim misjonarzem. Kształcił się pod okiem najwybitniejszych osób z Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Po przygotowaniach w Centrum Treningu Misjonarzy w Provo wysłano go do Orlando.

Rozmowa z pastorem kościoła baptystycznego

– Byłem bardzo gorliwy. Próbowałem też przekonać ludzi do mojej wiary. Jeździłem więc na rowerze i pukałem do drzwi, spędziłem tam w sumie parę miesięcy. Z czasem stałem się nieco nadgorliwy w moich próbach zjednania innych. Podjąłem nawet próbę nawrócenia na mormonizm duchownego baptystycznego i całej jego społeczności.

Micah usiadł z pastorem w jego biurze i obaj zaczęli porównywać swoje notatki. Micah dzierżył oręż ewangelii uczynków, a pastor skupił się na Piśmie. Chłopak nie był zadowolony z braku oczekiwanych wyników, ale pastor zachęcił go, by przeczytał ponownie Nowy Testament. Powiedział jednak, by Micah tym razem odrzucił ponure okulary religii i zaczął od początku, „jak dziecko”.

– Obiecuję, że jeśli do zrobisz, Bóg zmieni Twoje życie i otworzy Ci oczy. Po raz pierwszy pokaże Ci też, czym jest Ewangelia, prawdziwa Ewangelia Jezusa Chrystusa – powiedział.

Oburzony Micah wyszedł. Nie dał rozmówcy tej satysfakcji i nie powiedział, że podejmuje wyzwanie. Ostatecznie jednak przez dwa lata czytał Biblię sam.

– Kiedy byłem młodym, mormońskim misjonarzem, w moim sercu zasiano ziarno – wspomina. – Podjąłem wyzwanie tego duchownego baptystycznego i po raz pierwszy zacząłem czytać Słowo Boże jak dziecko. Każdego dnia kiedy czytałem tak Nowy Testament, Bóg zalewał mnie wodą swojego Słowa. Tonąłem w tej niesamowitej miłości, której wcześniej nie znałem i której moja religia mi wcześniej nie dawała. Bóg odkrył też przede mną swoją łaskę w zupełnie nowy sposób.

Zaledwie trzy tygodnie przed końcem swojej dwuletniej misji Micah narodził się ponownie.

Nadszedł pierwszy z dwóch najbardziej przerażających momentów w jego życiu

– Znalazłem się wtedy w bardzo trudnym położeniu. Byłem jednocześnie nawróconym chrześcijaninem i mormońskim misjonarzem. Te dwie rzeczy nie mogą iść ze sobą w parze – opowiada.

Kiedy do końca misji pozostają trzy tygodnie, mormoni są wzywani, aby podzielić się z innymi misjonarzami swoim świadectwem i tym, czego nauczyli się przez ostatnie dwa lata. Micah przeżywał udrękę. Zastanawiał się, czy powinien opowiedzieć o swoim nawróceniu.

– Pamiętam, jak stałem przed pulpitem w kaplicy mormońskiej i drżałem ze strachu. Jednak w Liście do Filipian Paweł mówi: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”. Dzięki Bożej mocy i łasce mogłem podzielić się tym bardzo prostym świadectwem.

Powiedział, że jego zbawieniem był Jezus. Dodał, że był pewien, że może wejść do Nieba, nie ze względu na uczynki, ale wyłącznie na łaskę. Było to nieszkodliwe wyjaśnienie, ale nie pasowało do zorientowanego na uczynki i rytuały zbawienia głoszonego przez mormonów.

– Zapadła niezręczna cisza”.

’prawdopodobnie najbardziej przerażającym momentem w jego życiu' była rozmowa z przywódcami”

„Dwa dni po publicznym podzieleniu się tym świadectwem zadzwonił mój telefon. Usłyszałem, że moi mormońscy przywódcy chcieli ze mną porozmawiać.

Dzielenie się świadectwem z innymi misjonarzami było bardzo straszne. Micah stwierdził jednak, że „prawdopodobnie najbardziej przerażającym momentem w jego życiu” była rozmowa z przywódcami.

Nie chodziło wyłącznie o to, że musiał stanąć przed czymś w rodzaju inkwizycji. Oprócz tego Micah mógł stracić swoją przyszłość i rodzinę. Straciłby stypendium w BYU. Jego rodzina była dobrze sytuowana w kościele. Jego bracia byli misjonarzami. Nawet jego dziewczyna była mormonką.

– Jezus mówi jednak, że to żadna korzyść dla człowieka, zyskać cały świat, a w zamian stracić duszę. Nawet jeśli mormonizm faktycznie oferowałby mi cały świay – powiedział.

Micah modlił się więc przed poważną rozmową

– W moim sercu było Słowo Boże. Szybko zrozumiałem, że nawet jeśli stracę wszystko, co mam na świecie, aby w zamian otrzymać Jezusa, to było warto. W końcu otrzymywałem coś, co przekraczało wszystko, co świat czy moja religia mogły zaoferować – mówi.

Trybunał kościelny wrzał, jednak Micah wyjaśnił po prostu, że uwierzył. Opowiedział się też po stronie relacji z Jezusem, a nie religii z Josephem Smithem, założycielem kościoła mormonów.

– Bóg wkładał mi słowa do ust, a ja powiedziałem, że nie potrzebowałem kościoła mormonów ani żadnej religii, organizacji, człowieka, proroka ani niczego, co stanie między mną, a Bogiem Ojcem – wspomina. – Jak mówi Paweł w 1. Liście do Tymoteusza 2:5, „Gdyż jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.”

Szanowani przywódcy oskarżyli go, mówiąc, że wypełnił i zwiódł go Szatan. Grozili mu ekskomuniką, co według mormonów jest równoznaczne z wiecznym potępieniem. Największa obelga? Micah usłyszał od nich, że brzmi jak baptysta.

Choć napięcie w sali było wręcz namacalne, Micah nie mógł przestać myśleć o ironii sytuacji. To właśnie baptystyczny pastor powiedział mu o planie zbawienia i rzucił mu wyzwanie czytania Biblii w dziecięcy sposób, bez uprzedzeń.

Przyszła pora na rozmowę z rodziną

Micah spodziewał się straszliwej kłótni. Zamiast tego jednak każdy członek jego rodziny w swoim czasie odnalazł Jezusa.

Dziś Micah prowadzi służbę muzyczną Droga Adama (Adam’s Road) w Winter Garden na Florydzie.

– To przywilej i zaszczyt, że mogę dzielić się tym, co Bóg zrobił w moim życiu, jak mnie przemienił z człowieka bardzo religijnego w kogoś skąpanego w Jego łasce – mówi Micah.

Autor: Michael Ashcraft
Źródło: God Reports

Inne: Chrześcijański nauczyciel dwukrotnie zwolniony za wyrażanie biblijnych poglądów

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button