Moc szeptanej modlitwy

W 2009 roku choroba, przez którą straciła apetyt,
zaczęła robić spustoszenia w jej ciele i marniała w oczach. Sana, która kilka lat temu została wdową, miała tylko 17-letnia córka, Amrita, która się nią opiekowała. Amrita modliła się do bogów i bogiń w różnych świątyniach, żeby uzyskać uzdrowienie dla swojej matki, ale zdrowie Sany wcale się nie poprawiało. Sana myślała, że może umrzeć ze względu na chorobę, martwiła się o swoją jedyną córkę. Jej szwagier z rodziną, u których mieszkała z Amritą, nie mogliby zająć się jej córką, jeżeli Sana by odeszła. Wiedziała, że po śmierci męża, jego brat przygarnął je z poczucia obowiązku, nic więcej. W końcu przychodzi uzdrowienie
Kiedy Pastor Gopal przyszedł odwiedzić Sanę, odmówiła jego pomocy nie wiedząc, jak wszechmocnemu Bogu on służy. Ale ten dzień był początkiem zmiany dla Sany. Trzy tygodnie później Sana miała możliwość powiedzieć Gopalowi o mocy jego szeptanej modlitwy. Kiedy stali przed jej domem, Sana poprosiła pastora, żeby kontynuował modlitwę o jej całkowite uzdrowienie. Przez chorobę była nadal słaba. Po kilku dni ciągłej modlitwy Sana całkowicie wyzdrowiała z choroby, która zawładnęła jej ciałem. Teraz Sana wraz z córką Amritą służą Panu.
Nowa rodzina
Zostanie chrześcijankami nie było łatwą rzeczą dla Sany i Amrity. Wiedziały, że przez to stracą przyjaciół i że reszta ich społeczności będzie na nich patrzeć – i kiedy to się stało, sana i Amrita miały wsparcie od innych wierzących, na których mogły liczyć. Po tym, jak Sana i Amrita zostały wyrzucone z domu szwagra z powodu swojej nowej wiary, wierzący z popieranego przez Głos dla Afryki kościoła, do którego chodziły, zobaczyli, jak bardzo potrzebny jest im dom. Zorganizowali więc zbiórkę, żeby kupić działkę dla Sany i Amrity, na której można by było wybudować dom. Mieszkają w niewielkiej chacie i nieprzerwanie radują się w Panu za swoją nową „rodzinę” i jego wielką miłość.
Źródło: GFA
Tłum. Dorota Ostrowska



