Ameryka Łacińska: Sen o miłości
Złe traktowanie w przeszłości, pozostawiło w życiu Tatiany głębokie blizny. Jej życie, z powodu zdrady i nadużyć rodziców, przepełnione było nienawiścią. Sama zaś stwierdziła: Moje serce było zimne jak lód. Myślała, że ucieczka z domu będzie dla niej jakimś ratunkiem. Takim sposobem trafiła do Bucaramanga, kolumbijskiej metropolii. Niestety, nie wiele dobrego tam się wydarzyło. W wieku zaledwie 17 lat popadła w alkoholizm.
– W tym czasie poznałam mężczyznę z którym zamieszkałam, a niedługo potem urodziłam syna. Dla mnie, nasz syn był symbolem naszej wzajemnej miłości. Przestałam pić, aby się nim opiekować. – wspomina Tatiana. – Nasz związek nie trwał jednak długo. Wszystko było dobrze do czasu, aż dowiedziałam się, że mój partner zdradza mnie z inną kobietą. To złamało mi serce. Czar prysł, a wraz z nimi moje marzenia o udanym życiu.
Chcąc walczyć o przetrwanie, 19-letnia Tatiana, samotna matka, odmówiła powrotu do domu. Znów zgorzkniała, znów zaczęłam pić…
– Któregoś dnia, jacyś chrześcijanie przyszli do mojego domu, żeby porozmawiać ze mną o Ewangelii. Nie podobało mi się to, aż do momentu, gdy modlili się o mnie. Coś wtedy się wydarzyło. Poczułam pokój, jakiego nigdy przedtem nie doznałam.
Po trzecich odwiedzinach jej nowych znajomych, Tatiana zaczęła czytać z nimi Biblię.
– To studium otworzyło mi oczy na fakt, że Bóg naprawdę mnie kocha i że nie jestem sama. To niesamowicie istotne. Zmianie uległa również moja relacja z rodzicami. Teraz, gdy ja pracuję, moja mama opiekuję się moim synem.
Zastanawiam się, dlaczego nikt wcześniej nie podzielił się ze mną Dobrą Nowiną o Jezusie Chrystusie. Nie musiałabym wtedy tyle czekać! Mój sen o miłości w końcu stał się prawdą, a ja uczę się jak przerwać to pasmo nieszczęść w mojej rodzinie.
źródło: Liga Biblijna w Polsce




Jak czytam ostatnio wiele świadectw to widzę wielką powtarzalność w ludzkich przeżyciach. Szatan wykorzystuje te same zagrywki, prostolinijnie i uderza nas jak kilofem w skałę. Dobre jest to pytanie na końcu, a odpowiedź jest budująca – aby widzieć różnicę pomiędzy starym a nowym życiem i umieć pokazać jak Bóg nas zmienia i to z wielką trwałością, bo jednocześnie nas uczy!