Azja: Duże uszy

Można sobie wyobrazić jak czuła się Yan,
gdy jej jedyny syn stał się buntownikiem. Z tego powodu cierpiało równie jej małżeństwo, a Yan z dnia na dzień stawała się coraz to smutniejsza.
– Nasz syn był okropnie zbuntowany, a ja sama chciałam rozwieść się z moim mężem. Czułam, że dla naszej rodziny nie ma już nadziei – opowiada Yan. Jednak, to co Yan postrzegała jako beznadziejną sytuację, dla Boga było to okazją, aby otworzyła swoje serce i dostąpiła zbawienia.
Pewnego dnia, Yan spotkała Siostrę Wang, Chinkę, która nieco wcześniej brała udział w warsztatach Projektu Filip. Mieszkała w tej samej wiosce. – Ona miała „duże uszy”. Cierpliwie wysłuchała szczegółów o moich problemach, a potem opowiedziała mi o Jezusie. Przez następne miesiące spotykała się ze mną i pomagała zrozumieć Biblię przy pomocy chrześcijańskich materiałów. Moje serce było odnawiane przez Boże Słowo – mówi Yan.
Gdy Yan czytała i rozważała Boże Słowo w towarzystwie Wang,
zaczęła również modlić się o swoją rodzinę. Teraz żywiołowo opowiada o tym, co się wydarzyło:
– Zachęciłam mojego syna do czytania Biblii. Później dołączył do nas także mój mąż. Boże Słowo uratowało naszą rodzinę! Serce mojego syna przemieniło się z twardego w miękkie, ja natomiast zaczęłam bardzo doceniać swojego męża. Takiej przemiany nie da się kupić za żadne pieniądze!
Yan i jej rodzina wciąż czytają Biblię. Stali się uczniami Jezusa Chrystusa i teraz już wspólnie doświadczają prawdziwej, bo chrześcijańskiej radości. Jak to się stało? W rodzinie tych smutnych i złych ludzi, jedna skromna chrześcijanka Wang, o której wiemy nie wiele, postanowiła umiejscowić Boże Słowo. Nie ma lepszego narzędzia. Pomyśl więc też o sobie, bo na pewno i Ciebie Bóg chciałby użyć do umiejscowienia Jego Słowa w innym ciemnym miejscu. Masz już jakieś na myśli?
„On nas wybawił spod tyranii ciemności i przeniósł do Królestwa swego ukochanego Syna…” Kol. 1, 13
źródło: Liga Biblijna




buahahaha, niemal się wzruszyłem