Ze świata

Wielka Brytania: modlitwa za gejów czynem przestępczym?

lgbt

Wiodąca, chrześcijańska organizacja dobroczynna z Wielkiej Brytanii jest zaniepokojona dążeniem do kryminalizacji praktyki modlitwy, która nie afirmuje stylu życia LGBT, nawet o „łagodnym, nieprzymusowym” charakterze.

Na początku czerwca, biskup Manchesteru, David Walker, w wypowiedzi dla „The Guardian” wyraził poparcie dla zakazu modlitwy, zwracając uwagę, że gdy jakaś czynność „kogoś skrzywdziła, osoba, która wyrządziła krzywdę, powinna być pociągnięta do odpowiedzialności karnej”.

W swoim poparciu biskup dopuścił jednak zastrzeżenie. Uznał, że należy zrobić wyjątek dla „łagodnej, nieprzymusowej modlitwy” ukierunkowanej na zmianę zachowania LGBT, podczas gdy zakaz rządowy powinien być stosowany tam, „gdzie jest poziom nierówności siły i poziom przymusu”.

Jayne Ozanne, aktywistka i znana, anglikańska lesbijka, sprzeciwiła się sugestii Walkera o dopuszczeniu jakichkolwiek wyjątków.

„Jestem bardzo wdzięczna biskupowi Davidowi za wyraźne poparcie zakazu, chociaż stanowczo uważam za niesłuszne, by 'łagodna, nieprzymusowa modlitwa’ miała być dozwolona” – powiedziała. „Każda modlitwa, która ma na celu zmianę lub stłumienie czyjejś wrodzonej seksualności lub tożsamości płciowej jest głęboko szkodliwa i czyni nieocenioną krzywdę, ponieważ bez względu na czyjeś najlepsze intencje, wypływa z przekonania, że to, kim jesteś, jest złe i nie do przyjęcia”.

Modlitwa przestępstwem

W czwartek 17 czerwca, brytyjska organizacja dobroczynna Christian Institute stwierdziła w oświadczeniu, że jest „zaalarmowana” dążeniem rządu do uznania tego typu modlitw za przestępstwo.

„Chociaż Christian Institute nie sprzeciwia się zakazowi, który chroni ludzi przed szkodliwymi, pseudo-lekarskimi praktykami, pomysł, by na liście nielegalnych działań uwzględnić 'łagodną, nieprzymusową modlitwę’, jest alarmujący” – oznajmiła organizacja. „W każdym wypadku, łamałoby to prawa człowieka osób wierzących”.

W dalszej części oświadczenia, organizacja powołała się na opinię prawną adwokata praw człowieka Jasona Coppela, który powiedział, że zakaz tak dalekosiężny, by obejmować modlitwę, „prawdopodobnie byłby złamaniem praw konwencji”.

„Ci, którzy dążą do objęciem zakazem zwykłej modlitwy, zdają się przypisywać możliwie najgorsze motywy tym z nas, którzy posiadają przekonania teologiczne inne niż oni” – stwierdził Christian Institute. „Nie są skłonni słuchać grup chrześcijańskich głównego nurtu, ani ich obaw”.

„Teraz poszli o krok dalej, twierdząc, że legislacja powinna obejmować nie tylko praktyki, które uważają za przymusowe, ale wszystkie formy modlitwy, bez względu na to, jak łagodnej”.

Simon Calvert, wicedyrektor spraw publicznych w Christian Institute, określił uwagi Ozanne jako „wiele ujawniające”.

Szkodliwe zachowania

Zdaniem Calverta, celem Ozanne „nie jest ochrona ludzi przed prawdziwie szkodliwym zachowaniem”, ale „kryminalizacja teologii głównego nurtu, z którą nie zgadzają się działacze z obrzeży kościoła”.

Obecne dążenie pojawia się zaledwie miesiąc po tym, gdy policja z północnowschodniego Londynu aresztowała ulicznego kaznodzieję, zmuszając go do spędzenia nocy w więzieniu za to, że głosił w przestrzeni publicznej biblijne poglądy na temat małżeństwa.

Kaznodzieja, 75-letni pastor John Sherwood, nauczał ze starotestamentowej Księgi Rodzaju o „Bożym projekcie w stwarzaniu ludzkości” i „wyróżnieniu wśród ludzi tylko dwóch płci, męskiej i żeńskiej, uczynionych na obraz Boga”, co, jak powiedział, „stanowi istotę Bożego porządku stwórczego”.

Funkcjonariusze policji wyjaśnili, że aresztowali Sherwooda, ponieważ grupa przechodniów zarzuciła mu „homofobię” i szerzenie „mowy nienawiści”.

Autor: Tre Goins-Phillips, Faithwire

Źródło: CBN News

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button