ŚwiadectwaZe świata

Iran: Światło w celi śmierci

Strażnicy więzienni zachęcają chrześcijanina do dzielenia się swoją wiarą

Wielu chrześcijan trafia do owianego złą sławą więzienia Evin w Teheranie

Pewnego dnia, kiedy Farin* obudził się w swojej więziennej celi, przy jego łóżku stało kilku współtowarzyszy, którzy intensywnie się w niego wpatrywali. Przestraszony Farin powiedział: „Słuchajcie, nie chcę żadnych kłopotów. Nie chcę się bić. Ja nie wtrącam się w wasze sprawy. Wy też zostawcie mnie w spokoju”. A oni powiedzieli: „Dobrze, zostawimy cię w spokoju, jeśli powiesz nam, kim jesteś i co się z tobą dzieje w nocy!”

„Każdej nocy, kiedy idziesz spać, pojawia się światło”

Irański pastor Victor Bet-Tamraz i jego córka Dabrina będą mówcami podczas Dnia Open Doors, który odbędzie się w najbliższą sobotę 15 maja. Pastor Victor został skazany na 10 lat więzienia za prowadzenie działalności chrześcijańskiej, zanim uciekł z Iranu w 2020 roku. Zarówno on, jak i jego rodzina dobrze wiedzą, że Jezus działa także w irańskich więzieniach.

Dabrina opowiada o Farinie, który został zamknięty w celi z 50 mężczyznami. Wszyscy czekali na egzekucję, więc przypuszczał, że i jego spotka ten sam los. Aby nie narazić się na dodatkowe kłopoty w niebezpiecznym towarzystwie, zachowywał się tak niepozornie, jak to tylko możliwe. Dabrina opowiada, jak pewnego ranka współwięźniowie zwrócili się do niego z pytaniem o dziwne zjawisko:

„Każdej nocy, kiedy kładziesz się spać, pojawia się nad tobą światło. Widzimy je co noc. Co to jest?” Zdezorientowany Farin zapytał ich, co dokładnie widzieli. Mężczyźni wyjaśnili: „To wygląda tak, jakby wisiała nad tobą żarówka, która nie gaśnie cała noc”. Farin powiedział wtedy: „Jestem chrześcijaninem. Wierzę, że to światło pochodzi od Jezusa”. Następnie opowiedział im o swojej wierze, po czym dwóch mężczyzn postanowiło pójść za Chrystusem. Przekonał ich, aby nikomu nie mówili o swoim nawróceniu.

Kilka tygodni później w celi odbyła się kontrola bezpieczeństwa.

Jezus zamiast narkotyków

Jeden ze strażników spojrzał na więźnia, który właśnie został chrześcijaninem i zapytał go: „Brałeś narkotyki?” Odpowiedział: „Nie, nic nie brałem”. „Kłamiesz. Brałeś narkotyki”. Przeszukali jego łóżko i wszystkie rzeczy, żeby znaleźć narkotyki. Naciskali, aby powiedział prawdę, ale on upierał się: „Nie, naprawdę nie brałem narkotyków”.

Funkcjonariusz powiedział: „Dziwnie wyglądasz. Twoje oczy się zmieniły. Nie są już ciemne. Jesteś jakiś ożywiony. Brałeś narkotyki, a my je znajdziemy”. Wtedy on powiedział: „Nie, nie brałem narkotyków. Ja po prostu uwierzyłem w Jezusa. On zmienił moje życie! W tym momencie Farin pomyślał: „Teraz na pewno mnie zabiją”.

Strażnik zwrócił się bezpośrednio do niego: „To ty za tym stoisz?”, a on przyznał się: „Tak, przepraszam”. Ale oni powiedzieli: „W porządku. Czy możesz zrobić to samo z innymi? Dobrze by było, żeby i oni się zmienili”. Farin opowiadał im więc o Bogu. Funkcjonariusze więzienni powiedzieli mu, że jedyną rzeczą, której nie może zrobić, jest wymienienie imienia Jezusa, ale poza tym może mówić, co chce. Zaczął więc w więzieniu opowiadać o Bogu, wierze i przebaczeniu”.

*imię zmienione

Prosimy, módl się za chrześcijan w Iranie!

•    Dziękuj Jezusowi za Jego cudowne działanie w więziennej celi śmierci.
•    Módl się za wszystkich uwięzionych chrześcijan w Iranie, aby byli odważni w wierze i dzielili się swoją nadzieją z innymi.
•    Módl się o Bożą ochronę dla podziemnych kościołów w całym kraju oraz aby Ewangelia dotarła jak największej liczby Irańczyków.
•    Módl się za irańskich urzędników i pracowników rządowych, aby wielu z nich poznało Jezusa Chrystusa i nawróciło się do Niego.

za Open Doors

Podobne: Boże światło wśród Somalijczyków

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button