Świadectwa

Azja Centralna: Niezrażeni przeciwnościami służą Panu Jezusowi i ludziom

Nailya
Nailya

„O moim życiu można by napisać książkę”, mówi Nailya* uśmiechając się szeroko. Nailya lubi opowiadać o tym, jak Jezus zmienił jej życie. Dorastała w wiosce w Azji Centralnej. Już jako mała dziewczynka zaczęła szukać Boga. Przez lata jej tęsknota pozostawała niespełniona, choć wtedy była przekonana, że to islam jest prawdziwą religią.

W czasie smutku odnalazłam Pana Jezusa

Po rozwodzie z Suhrobem* Nailya przeprowadziła się z dwoma synami do domu rodziców – od samego początku na ich małżeńskie życie cieniem kładło się uzależnienie Suhroba od narkotyków. W tym trudnym czasie Nailya nagle poczuła dziwne pragnienie odwiedzenia chrześcijańskiej kobiety w swojej wiosce. „Słyszałam, że Samira* i jej mąż zostali chrześcijanami. Choć w sercu odczuwałam do nich niechęć za zdradę islamu, z jakiegoś powodu czułam, że powinnam się z nimi zobaczyć”. Nailya była zaskoczona atmosferą pełną miłości, która panowała w domu Samiry. „Byłam głęboko przejęta. Gdy tylko Samira i jej mąż wyjaśnili mi przesłanie ewangelii, poczułam, że jest mi ona potrzebna. Nie rozumiałam wszystkiego, ale wiedziałam, że muszę odpowiedzieć na wezwanie Jezusa”.

Nailya stała się częścią domowego kościoła Samiry. Zaczęła się modlić z innymi chrześcijankami za swojego męża – i pewnego dnia Suhrob stanął przed drzwiami domu teściów. Połączona rodzina przeprowadziła się do miasta. Tam Nailya znalazła kościół domowy, a po jakimś czasie także Suhrob zaczął przychodzić na spotkania i w końcu zdecydował się zostać naśladowcą Jezusa Chrystusa.

Dziewięć razy eksmitowani

Suhrob pracował jako fryzjer i odważnie opowiadał klientom o Jezusie. Wkrótce spotkał się z ostrym sprzeciwem. „Właściciel naszego mieszkania kazał nam się wyprowadzić”. „Wynajęliśmy inny dom i po raz drugi zostaliśmy wyeksmitowani. To się ciągle powtarzało”. „Pewnego dnia opowiedziałem ewangelię kilku mężczyznom, którzy potem poszli do meczetu. Po islamskiej modlitwie do zakładu fryzjerskiego, gdzie pracowałem, przyszła grupa ludzi. Chcieli mnie pobić. I znów wyrzucono nas z domu, a ja straciłem pracę”. Rodzina musiała przeprowadzić się po raz dziewiąty, a Suhrob znowu musiał szukać pracy.

Nie mieli wyjścia i w końcu wrócili do rodzinnej wioski. Chrześcijanie nie byli tam mile widziani. Przez te wszystkie lata, kiedy Suhrob i Nailya zakładali kościoły domowe w różnych wioskach regionu, nikt w ich rodzinnej wiosce nie był otwarty na ewangelię. „Nadal odczuwam naciski ze strony islamskich przywódców i władz wioski”, mówi Nailya. „Ale teraz wielu ludzi zmieniło do nas nastawienie. W ciągu ostatnich dwóch lat cztery osoby z sąsiedztwa przyszły do naszego domu, aby rozmawiać o Bogu i uwierzyły w Jezusa Chrystusa”. Do ich domu trafiają osoby, które szukają pomocy i porady.

„Nasz dom jest jak arka”, mówi Nailya. „Każdy, kto do nas przychodzi, otrzymuje wsparcie poprzez modlitwę. A jeśli nie znają ewangelii, słyszą o Panu Jezusie i znajdują zbawienie”.

Chrześcijanie nawróceni z islamu, tacy jak Nailya i Suhrob, spotykają się ze sprzeciwem i wrogością w każdym kraju Azji Centralnej.

Na liście Światowego Indeksu Prześladowań 2020 Uzbekistan zajmuje miejsce 18, Turkmenistan 22, Tadżykistan 31, a Kazachstan 35. Tylko Kirgizja (55 miejsce) nie znalazła się wśród 50 krajów, w których chrześcijanie doświadczają najpoważniejszych prześladowań. Prosimy, módl się za chrześcijan w tych krajach!

*imię zmienione

Prosimy, módl się za chrześcijan w Azji Centralnej:

Dziękuj za dzieło Boże w życiu Naili i Suhroba, i za ludzi, którzy przez nich uwierzyli w Pana Jezusa.
Módl się o odwagę i siłę dla chrześcijan w obliczu dyskryminacji ze strony władz i marginalizacji przez najbliższe otoczenie.
Módl się o zaopatrzenie Boże w obliczu kryzysu spowodowanego koronawirusem: chrześcijanie pochodzenia muzułmańskiego są często pomijani przez lokalną społeczność przy rozdzielaniu pomocy państwowej.

za Open Doors Polska

Podobne:
Azja centralna: Kampania nienawiści przeciwko chrześcijańskiemu ośrodkowi dla kobiet

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button