Wieści wydawnicze

Żyli wiecznie i szczęśliwie

Francis Chan i Lisa Chan

Żyli wiecznie i szczęśliwieMałżeństwo jest czymś wspaniałym, ale nie wiecznym! Trwa jedynie „dopóki śmierć nas nie rozłączy.” A potem wieczna nagroda bądź pożałowania godny stan, w zależności od tego, jak życie swe prowadziliśmy. Nie możemy pozwolić, by prozaiczne sprawy niszczyły nasze małżeństwa, ani też na to, by samo małżeństwo odciągało nas od rzeczy ważniejszych, wzniosłych. Zazdrosny Bóg oczekuje byśmy to Jego traktowali priorytetowo. Dzięki temu nasze życie nabierze sensu i wszystko znajdzie się wtedy na właściwym miejscu!

Miłość, radość i intymność zostały stworzone po to, by ich doświadczać i się nimi cieszyć. Można więc darzyć rodzinę głębokim uczuciem nie zapominając o niebie. Wszystko sprowadza się do tego, na czym nam tak naprawdę zależy. Jezus miał rację mówiąc, że zabieramy się za życie od niewłaściwej strony. By nasze małżeństwo było udane istotna jest świadomość spraw najważniejszych.

O autorach książki „Żyli wiecznie i szczęśliwie”
Francis Chan, ur. w 1967 r. amerykański pastor, kaznodzieja i mówca protestancki. Autor, obok innych książek, „Szalona miłości” – bestselera New York Times’a.

Prowadzi działalność misyjną, charytatywną i edukacyjną głównie w Kalifornii, gdzie mieszka z żoną Lisa i kilkorgiem dzieci, jak również w całym kraju i poza jego granicami.
Lisa Chan, angażuje się w różne przedsięwzięcia swego męża oraz prowadzi własny program edukacyjny dla kobiet.

Tytuł książki: Żyli wiecznie i szczęśliwie

Autor: Francis Chan i Lisa Chan
Wydawca: Wydawnictwo CLC

Do kupienia np. TUTAJ.

Fragment ze wstępu

Kocham Lisę Chan. Kocham ją bardziej niż jakąkolwiek inną ludzką istotę. Pokochaliśmy się do szaleństwa i pobraliśmy w 1994 roku. Mając za sobą dwadzieścia lat wspólnego życia oraz piątkę dzieci, kochamy się coraz bardziej. Lisa trwa przy mnie dzień po dniu, darząc miłością, dodając mi odwagi i rzucając mi nowe wyzwania. To moja najlepsza przyjaciółka. Życie, jakie z sobą dzielimy, jest wspaniałe – a przecież to, co najlepsze ma dopiero nadejść, jestem o tym przekonany.

Nawet teraz, w tej chwili pracuję na to, by zapewnić mojej rodzinie bezpieczny byt w przyszłości. Większość ludzi używa tego określenia z myślą o finansowym zabezpieczeniu kilku ostatnich lat, które spędzą na tej ziemi. Ja natomiast mam tu na myśli miliony lat, które nastąpią później. Ludzie zarzucają mi przesadę, jeśli chodzi o przygotowanie się na pierwsze dziesięć milionów lat wieczności. Moim zdaniem, to oni przesadnie się martwią o te swoje dziesięć ostatnich lat na ziemi.

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close

Adblock Detected

Prosimy o wsparcie, wyłączając blokadę reklam.