Ze świata

Czy Turcja bombarduje społeczności chrześcijańskie, mieszkańcy uciekają

Turcja bombarduje
Zdjęcie: CBN News

DIL DARA, Syria. Chrześcijanie w Syrii są atakowani przez wspierane przez Turcję siły zbrojne, które bombardują jedne z ostatnich, starożytnych społeczności chrześcijańskich.

Na miejscu w Syrii jest CBN News, obserwując konflikt z pierwszej ręki na mało znanym obszarze wciąż toczącej się wojny domowej, która od ponad dekady trzyma kraj w uścisku.

W mieście Dil Dara, zaledwie kilka kilometrów od granicy z Turcją, nadal trwa ostrzał. Miejscowość zamieszkiwaną przez chrześcijan i Syryjczyków najprawdopodobniej ostrzeliwują siły tureckie.

Chodzi o to, by mieszkańcy chcieli odejść, by wypędzić wszystkich z tych terenów, ponieważ planem Turcji jest ponowne zasiedlenie całego obszaru arabskimi Syryjczykami, którzy uciekli do niej jako uchodźcy. Turcja przyjęła szacunkowo 2,3 miliony arabskich uchodźców, a teraz chce siłą ich tam ulokować.

Turcja bombarduje
Za CBN News

Codziennie nas ostrzeliwują

„Codziennie nas ostrzeliwują. Patrzcie!” – wykrzyknął pewien syryjski chrześcijanin z Dil Dara.

„Śpimy razem z dziećmi, ze zwierzętami, poza wsią. Tak właśnie robimy” – powiedział inny ocalały.

Pociski rakietowe i prowadzony przez Turcję ostrzał północnych części Syrii powoduje ogromne zniszczenia. CBN News pojechało około 30 kilometrów na południe od tureckiej granicy, do innej wsi, która jest regularnie ostrzeliwana. Reporterzy widzieli leje po pociskach i zniszczone domy. Plan Turcji przynosi efekty, ponieważ wielu mieszkańców jest zmuszonych do ucieczki.

Po polu bitwy oprowadził nas dowódca Syryjskich Sił Zbrojnych Aram. „To nasz front frontu i nasza ostatnia pozycja na północ od Tal Tamr” – mówi. „Zwykle przyjeżdżaliśmy do tej wsi drogą Seri Kaniye, ale teraz już nie możemy z niej korzystać. Używamy drogi M4. Byli tam inni cywile, może 14-15 rodzin, ale od zeszłego tygodnia ich nie ma. Rano przychodzą, wieczorem odjeżdżają. To problem”.

Opuszczone wsie

W całej północnej Syrii są teraz opuszczone wsie, a przechodzenie przez nie to upiorne doświadczenie – jak przez tę konkretną wieś, w której mieszkało ponad 2 tysiące ludzi, a dzisiaj to miasto duchów. Ludzie pracowali przy budowie kościoła, gdy musieli wszystko rzucić i ratować się ucieczką.

Nawet po ucieczce mieszkańców, Turcja nadal ostrzeliwuje wsie, by uniemożliwić ludziom powrót do domów.

Autor: Chuck Holton

Źródło: CBN News

Inne: Mike Pompeo w Stambule mówi o wolności religijnej, Turcja gani Amerykę

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button