Wieści wydawnicze

Transport A.H. do San Cristóbal

Transport A.H. do San Cristóbal
Transport A.H. do San Cristóbal

Ta powieść wyrosła z jątrzącego bólu, a także z zagmatwanej plątaniny pytań – najtrudniejszych, przed którymi stają prości ludzie i z którymi zmagają się wytrawni filozofowie i teologowie.
Ks. prof. Waldemar Chrostowski

To niezwykle odważna książka (Transport A.H. do San Cristóbal), którą mógł napisać jedynie Żyd. Jest rok 1977. W głębi amazońskiej dżungli wycieńczeni izraelscy łowcy nazistów docierają do kryjówki największego zbiega wszechczasów – Adolfa Hitlera, który jak się okazuje, nie zginął w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy, lecz zdołał zbiec do Ameryki Południowej. Młodzi, fanatyczni członkowie specjalnego komanda muszą w środku nieprzyjaznej dżungli zmierzyć się najpierw z przepaścią istniejącą między obrazem potwora, którego spodziewali się aresztować, a postacią bezbronnego, małomównego, zgrzybiałego staruszka, który wpadł w ich ręce. Muszą także sprostać zadaniu dostarczenia go do San Cristobal, skąd ma zostać przetransportowany do Izraela. Zadaniu temu nie sprzyja ustawiczne zmaganie się ze wspomnieniami tych wszystkich miejsc przeklętych, które w ich mentalności zostawiły ślady nie do wymazania. Na dodatek, nie wiedzą, że ich kroki są pilnie śledzone przez wywiady brytyjski, amerykański, francuski i rosyjski, dla których perspektywa postawienia Hitlera przed sądem – blisko 40 lat po wojnie, nie jest wymarzoną opcją polityczną.

O autorze

George Steiner to zmarły w 2020 roku znakomity amerykański krytyk literacki, filozof i eseista pochodzenia żydowskiego. Absolwent University of Chicago i Harvard University. Profesor na Uniwersytetach w Genewie i Oxfordzie. W swej książce Transport A.H. do San Cristóbal podjął próbę nieortodoksyjnego zmierzenia się z myślami, których jedni się boją, a inni unikają za wszelką cenę.

Dane książki:

Tytuł: TRANSPORT A.H. DO SAN CRISTÓBAL
Autor: George Steiner
Wydanie: pierwsze
Data i miejsce wydania: Warszawa 2021
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka
Liczba stron: 184
Wydawca: Wydawnictwo VARSOVIA
ISBN: 978-83-7829-257-9

Przedmowa ks. prof. Waldemara Chrostowskiego:

A.H., tytułowy bohater tej powieści, to Adolf Hitler. Tak, Adolf Hitler, rocznik 1889, wódz i kanclerz Rzeszy w latach 1933–1945. Osoby, które lekceważą historię i jej nie znają, mogą się wstrzymać z lekturą tej książki i poprzestać na informacjach z Wikipedii. Tych, którzy historię znają, powinna ona zainteresować, a nawet może nimi wstrząsnąć. Natomiast ci, których historia naznaczyła piętnem cierpienia, bólu i upokorzenia, rozpoznają pytania i dylematy, które w sobie noszą, oraz cienie upiornych przeżyć, z którymi nie mogą się uporać.
I jeszcze jedno. Osoby, a jest ich, niestety, niemało, które polityczna poprawność wyprała z samodzielności i odwagi myślenia, też powinny zaniechać czytania tej książki, zwłaszcza przeczytania jej do końca. To dla nich zbyt niebezpieczne, bo albo nadwyręży ich dobre samopoczucie i pewność siebie, albo dostarczy paliwa do hejtu, który niezmordowanie tropią u innych. Byłoby też dobrze, gdyby zostały zapamiętane słowa doktora Röthlinga: „Ci, którzy twierdzą, że czują ciężar winy w naszym imieniu, to oszuści. Nie zainwestowali ani krztyny własnego sumienia w ten straszny rachunek. Jakie mają prawo, żeby w niego ingerować? […] Wyrzuty sumienia to przyzwoita sumka – nowe seriale telewizyjne, książki na jesienne targi…”.

*

Trzeba być Żydem, żeby napisać tego rodzaju powieść. Wyrosła ona bowiem nie z dociekań ani chęci zdobycia popularności czy zarobku, ale z bólu. Z niesienia w sobie i pieczołowitego podtrzymywania pamięci sześciu milionów okrutnie zamordowanych – nie wszystkich razem, bo to przekracza wyobraźnię, lecz każdego z osobna, a przecież na samo wyliczenie ich imion nie wystarczy nawet najdłuższe życie. Żaden naród – po tamtych ponurych latach ani też wcześniej – nie przekuł swej tragedii w trwałą pamięć i hagadę, aczkolwiek są narody, które, mniej lub bardziej udolnie, podejmują naśladowanie Żydów.

Tak, ta powieść wyrosła z jątrzącego bólu, a także z zagmatwanej plątaniny pytań – najtrudniejszych, przed którymi stają prości ludzie i z którymi zmagają się wytrawni filozofowie i teologowie. Dla odmiany ideolodzy, politycy i większość dziennikarzy „wie” w tych sprawach wszystko. Jeżeli potrzebują jakiejś podpowiedzi, korzystają z nieźle opłacanych doradców potrafiących wskazać wyjście (w danej sytuacji!) najlepsze, czyli takie, z którego nic prawdziwego nie wynika. Na ponawiane pytanie, dlaczego doszło do Zagłady, padały rozmaite odpowiedzi. Ta powieść wpisuje się w ów szeroki nurt. Nie jest tak, że wszystko gruntownie rozstrzyga, lecz nie lęka się stawiania arcytrudnych pytań. George Steiner z godną uznania erudycją i wrażliwością ustawia drogowskazy. Od czytelników zależy, czy pójdą w kierunkach, które wskazują, a nawet to, czy w ogóle wyruszą w podróż obfitującą w liczne zaskoczenia i niespodzianki.

W refleksji nad Zagładą i opowieściach o niej roi się od zastarzałych stereotypów i uprzedzeń. Dają również o sobie znać i w tej powieści, powstała bowiem w Stanach Zjednoczonych, gdzie wiodą długi i w zasadzie niezmącony żywot. Są, łagodnie mówiąc, niemiłe dla chrześcijan i Polaków, jednak ich pokonywaniem trzeba się zająć przy innych okazjach, których nie brakowało i nie zostały wykorzystane, ale w przyszłości z pewnością też ich nie zabraknie. Zmagania z tymi stereotypami i uprzedzeniami są trudniejsze niż prostowanie gołymi rękami wielkich kłębów kolczastego drutu…

**

To nie jest powieść sensacyjna, chociaż sensacji w niej nie brakuje.

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button