RóżneWieści wydawnicze

Recenzja: Nic do oclenia – Lidia Czyż

Nic do ocleniaJeszcze w lecie 1980 r. na granicy czechosłowackiej, podejrzani goście z Zachodu podążający dalej na Węgry, do Rumunii i Bułgarii wypytywani byli przez straż graniczną i celników czy nie wiozą broni, pornografii i Biblii.

Człowiekowi współczesnemu nie pamiętającemu trudów i nieprawdopodobnych często zaskakujących kłopotów z przekraczaniem granic, nie rozumiejących ograniczeń w przemieszczaniu się między państwami, pytania takie mogą wydawać się niezrozumiałe, ale stawianie na jednej liście zagrożeń broni, pornografii i Biblii należało do absurdalnych realiów epoki i systemu, którego jednym z fundamentalnych zadań było systemowe zwalczanie religii – jako „opium ludu” i wyzwanie ideologiczne dla panującego marksizmu – leninizmu.

Lidia Czyż, obecnie najbardziej aktywna powieściopisarka protestancka ze Śląska Cieszyńskiego specjalizująca się w historiach z „życia wziętych” w swojej ostatniej książce „Nic do oclenia” przedstawia niezwykłe losy przemytu Pisma Świętego do najbardziej restrykcyjnych pod względem zwalczania wartości chrześcijańskich krajów byłego bloku wschodniego, sięgając nawet zamierzchłych lat pięćdziesiątych – czasów najsurowszego stalinizmu.

Powieść „Nic do oclenia” wskazuje na sporą orientację osobistą autorki w temacie – podstawą informacji jest dla niej osobista historia głównej bohaterki pragnącej podzielić się historią swojego życia, która łączy doświadczenia amerykańskich wolontariuszy z organizacji Open Doors wyspecjalizowanych w akcjach misyjnych w krajach Europy Środkowo- Wschodniej i ZSRR i mieszkańców byłych „demo-ludów”.

Dziewczyna z Teksasu

Można odnieść wrażenie, iż zwracając zasadniczo uwagę na pragnienie niesienia Słowa Bożego przez młodą dziewczynę z Teksasu – Ann pod przewodnictwem lidera grupy wolontariuszy Dona, autorka utożsamia się głównie z wrażliwością Amerykanów, zatroskanych o losy chrześcijan z bloku wschodniego poddawanym często prześladowaniom. Taka perspektywa ujęcia problemu świadczy na pewno o dużej znajomości działań misyjnych Kościoła amerykańskiego, o bliskości duchowej – z ludźmi zamieszkującymi tzw. obszar „Pasa Biblijnego” na południu USA, o zrozumieniu wrażliwości tych chrześcijan.

Działania podjęte przez Amerykanów na pewno wzbudzają uznanie dzięki swojej systematyczności i skali, jednak czytelnik zwracający uwagę na burzliwe losy bloku wschodniego musi pamiętać również o wysiłkach różnych kościołów i osób indywidualnych podejmujących często różne działania, także „przemytnicze” w sferze dostarczania Pisma Świętego do krajów najbardziej restrykcyjnie nastawionych wobec wolności religijnej – takich jak ZSRR, Rumunia, Bułgaria, Albania.

Najtrudniejszym wyzwaniem okazuje się Związek Radziecki, gdzie pastorzy i głosiciele Słowa oskarżani często o współpracę z amerykańską agenturą, cierpieli surowe kary w obozach za Uralem. W przytoczonym materiale źródłowym Lidia Czyż poleca pracę G. Pełczyńskiego- „Ewangelikalizm w Rosji” wydaną przez Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w roku 2012.

Baza przerzutowa

Polska na wschodnim szlaku staje się najważniejszą bazą przerzutową dla naszych przemytników. Ann, wspomina piętnastoletnią działalność w Polsce – w kręgu ewangelizacji i muzyki, tam też poznaje największą miłość swojego życia i postanawia zamieszkać. W tle znaleźć możemy wydarzenia oddziałujące na przebieg wschodnich misji – na przykład wizytę Billego Grahama w Polsce albo spotkania z czechosłowackimi uchodźcami po Praskiej Wiośnie 1968 uświadamiającymi fakt nieznajomości Biblii w Czechosłowacji i głód Słowa Bożego w społeczeństwie, czy lęk przed stanem wojennym i radziecką interwencją. Ale to Polska staje się „Ziemią Obiecaną” dla dziewczyny z Teksasu, kraj ze zniewalającym pięknem Świąt Bożego Narodzenia.

Poznając amerykańską perspektywę percepcji bloku wschodniego przedstawioną przez autorkę, należy jednak dostrzegać także zróżnicowanie sytuacji ludzi wierzących różnych wyznań chrześcijańskich w Europie Środkowo – Wschodniej lat 1945-89. Trzeba zauważyć, że kultura i wartości chrześcijańskie w dużej mierze przetrwały także w życiu społecznym i kościelnym w Polsce i na Węgrzech (zwłaszcza od czasów Janosa Kadara i później) – jednak przy dużej kontroli państwa.

W pewnym obiegu funkcjonowała także Biblia i literatura jej poświęcona. Można również zadać pytanie czy po upadku komunizmu laicyzacja, nie będąca tylko zgubnym skutkiem systemu wielu społeczeństw Europy Środkowo -Wschodniej nie wzbudza już troski misyjnej i ewangelizacyjnej.

Przykłady odwagi i poświęcenia

Niezależnie od szerszych refleksji historycznych oparte na faktach żywe historie bohaterów książki Lidii Czyż wskazują na niezwykłe przykłady odwagi i poświęcenia „Bożych przemytników”, ich przygód związanych z trudem misji, nieoczekiwanie nadchodzącej pomocy Bożej usypiającej czujność komunistycznych celników – wysłuchanych „modlitw przemytnika” o „uczynienie oczu celników zamkniętymi” .

Znamienny tytuł książki uświadamia współczesnemu czytelnikowi podstawową zasadę umożliwiającą podjęcie prób wwozu tysięcy egzemplarzy Biblii w najbardziej skrytych schowkach w busach „turystów” z zamiłowaniami do podróży na Wschód, co dawało odpowiedni skutek z Bożą pomocą.

Na kartach „Nic do oclenia” – książki wydanej przez Wydawnictwo „Warto” w 2019 r. przywołany został również bestseller z wcześniejszych lat – niderlandzkiego autora Andrew van der Bijla – „Boży przemytnik” – God”s Smuggler (wyd. pol. Warszawa 2011), stanowiący międzynarodowy kanon dla tematyki opisywanej przez Lidię Czyż. Ta właśnie książka zainspirowała czternastoletnią Ann do jej akcji na Wschodzie.

Szymon Broda

Autor: Szymon Broda
– wolontariusz „Biblioteki dla każdego” przy Parafii Ewangelicko – Augsburskiej św. Trójcy w Skoczowie – największej biblioteki protestanckiej w Polsce o charakterze biblijno – ewangelizacyjno – misyjnym o prawie trzydziestopięcioletnim dorobku.

Dane książki „Nic do oclenia”

Autor: Lidia Czyż
Rok wydania: 2019
Oprawa: miękka
Ilość stron: 356
Wydawca: Wydawnictwo Warto

Pisaliśmy o niej:
Nic do oclenia – Lidia Czyż

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button