Ze świata

„Nawrócenia, uzdrowienia i chrzty” mimo protestów i okrzyków „chwała szatanowi”

Salvations Seattle

W niedzielę 9 sierpnia, Boża moc działała pośród setek ludzi, zebranych w Cal Anderson Park w Seattle, by wziąć udział w spotkaniu modlitewnym „Let Us Worship”, zorganizowanym przez Seana Feuchta z Bethel Music.

Obszar znany dawniej jako CHOP lub CHAZ stał się punktem centralnym protestujących, którzy wcześniej tego lata opanowali sąsiedztwo. Demonstranci dotarli do tej części miasta po rosnących napięciach, jakie pojawiły się po śmierci George’a Floyda w Minneapolis.

Mimo to, niedzielne spotkanie było wypełnione modlitwą i uwielbieniem Boga.

Feucht umieścił na Instagramie film video, który ukazuje mężczyzn, kobiety i dzieci, oddających swoje życie Chrystusowi. Tłum śpiewał i swobodnie tańczył bez lęku przed COVID-19.

„Kościół POJAWIŁ SIĘ i Bóg spotkał się z nami!!!! Zeszłego wieczora Bóg w niewymierne sposoby wylewał swoją Obecność, miłość i życzliwość nad obszarem znanym dawniej jako CHOP” – napisał lider muzyki uwielbienia.

Feucht zapewnił, że zgromadzeni czciciele byli zachęcani do używania zabezpieczeń przeciwko koronawirusowi, dodając, że chrześcijanie nie powinni być potępiani za chęć zbierania się, podczas gdy inne, niereligijne protesty otrzymują aprobatę polityków.

„W ostatnich miesiącach, przywódcy polityczni wyrażają wsparcie dla protestów na wolnym powietrzu i nie powinni potępiać chrześcijan, którzy chcą zbierać się na modlitwie” – Feucht napisał w zeszłym miesiącu na Facebook’u. „Udostępnione były maseczki ochronne, zachęcano do zachowywania dystansu społecznego, a zgromadzenie odbywało się na zewnątrz w ramach dodatkowego zabezpieczenia. Wolność oddawania Bogu czci to konstytucyjne prawo każdego amerykańskiego obywatela, a ci, którzy korzystają z tego prawa, nie powinni być niesłusznie krytykowani”.

Mimo głośnego sprzeciwu protestujących, którzy próbowali rozpędzić zgromadzenie, Feucht i pozostali uczestnicy nie przerywali uwielbienia.

„Mieliśmy tu cały pochód satanistów, którzy cały czas kręcili się między modlącymi z okrzykami 'chwała szatanowi!’. W którymś momencie wyłączyli nam generatory… jednak w tym wszystkim… SEATTLE ANI NA CHWILĘ NIE PRZESTAŁO ŚPIEWAĆ!!! Widzieliśmy nawrócenia, uzdrowienia, cuda i chrzty! Działo się to na innym poziomie! KOŚCIÓŁ NIE DAŁ SIĘ ZASTRASZYĆ I BÓG WYLEWAŁ SWOJĄ ŁASKĘ!” – napisał Feucht.

Zgromadzenia modlitewne zaczęły się tego lata w Kalifornii w wyrazie sprzeciwu chrześcijan wobec nakazu zamykania kościołów, wydanego przez gubernatora Gavina Newsoma z powodu COVID-19.

3 lipca w Newport Beach, Jessi Green zainicjowała nadmorski ruch ewangelizacyjny „Saturate OC”, w pragnieniu podzielenia się Ewangelią i szerzenia Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym.

Green napisała na Facebook’u, że ludzie „potrzebują Boga i być sobą”, a kościół nadal musi być obecny w społeczności.

W poniedziałek 10 sierpnia, w Newport Beach w Kalifornii odbyło się kolejne emocjonujące zgromadzenie modlitewne. Niektórzy z uczestników nabożeństw pod gołym niebem mówią, że nie martwią się zarażeniem COVID-19.

„Z naszej strony, jako obywatele amerykańscy wierzymy, że władzą jest naród” – napisała Jessi Green. „Rząd powinien chronić wolę narodu. Dlatego gdy pojawia się napięcie w związku z władzą rządu, ludzie zaczynają się zastanawiać, czy to nadal Ameryka?”.

Jeden z uczestników zgromadzenia skomentował: „Mój punkt widzenia jest taki, jesteśmy pod gołym niebem i na plaży, a tu zawsze wieje bryza. Myślę, że to najlepsze miejsce, gdzie można być. Chcą, żebyśmy wszyscy byli na zewnątrz. A Bóg jest wszędzie”.

Miejscowa policja nie próbuje zamykać zewnętrznych nabożeństw modlitewnych i przyznaje, że ich zdolność zapobiegania takim wydarzeniom jest ograniczona.

Autor: Andrea Morris
Źródło: CBN News

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button