Ze świata

Jedyna funkcjonująca na bliskim wschodzie demokracja idzie na wybory

Izrael rozpoczyna ostatni tydzień bardzo pogmatwanej kampanii wyborczej. We wtorek, wola społeczeństwa zdecyduje, jak będzie wyglądał Kneset, izraelski parlament. W przeciwieństwie do innych państw na Bliskim Wschodzie, izraelskie wybory są w pełni demokratyczne i żadne głosy nie są cenzurowane. Izraelskie społeczeństwo jest podzielone na różne grupy, takie jak ultra ortodoksyjna i świecka, nowych imigrantów i tych urodzonych na miejscu, wielką społeczność rosyjskojęzyczną i małą etiopską, Żydów i Arabów, Żydów sefardyjskich i aszkenazyjskich, lewicowców i prawicowców, osadników i tych, którzy nigdy nie byli w Samarii – każdy z nich ma jeden ważny i równy głos.

Według ostatnich badań sondażowych prowadzi partia Likud Beiteinu, która odzyskała głosy stracone wcześniej na rzecz bardziej prawicowej Habayit Hayehudi. Pytanie, czy ten trend się utrzyma. W tym tygodniu opublikowane wyniki gospodarcze wykazały, że deficyt budżetowy Izraela jest dwa razy większy niż się spodziewano, więc partie opozycyjne oskarżyły Netaniahu o nieodpowiedzialną politykę gospodarczą. Jednakże, każdy rozumie, że po wyborach, niezależnie od tego, kto je wygra, trzeba będzie dokonać cięć w budżecie państwa, a podatki będą musiały wzrosnąć.

Jeśli chodzi o proces pokojowy, prawdopodobnie nic się nie zmieni. Rozmowy będą inicjowane, ale rezultat prawdopodobnie będzie taki, jak dotychczas: niepowodzenie. Maksymalne żądania AP pokazują, że konflikt nie dotyczy jakiegoś kawałka terytorium, ale prawa Izraela do istnienia. A to nie jest rzecz do negocjowania nawet dla najbardziej lewicowej partii żydowskiej w Knesecie.

Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest sytuacja, w której Netaniahu nadal pozostanie premierem. Będzie się starał włączyć do swej koalicji możliwie jak najwięcej partii. Oznacza to koalicję z mnóstwem wewnętrznych tarć i ciekawe, która z partii wycofa się pierwsza – chyba że jakieś wydarzenia zewnętrzne wymuszą jedność i nakażą Izraelowi jakieś działania. Trzeba mieć nadzieję, że kolejny rząd postawi sobie za cel rozpoczęcie działań przeciwko biedzie i narastaniu podziałów między biednymi, a bogatymi. Jest to działanie prawidłowe, a nawet absolutnie konieczne z powodu zewnętrznych niebezpieczeństw, z którymi zmagają się Izraelczycy. Tylko państwo, które dba o swoje społeczeństwo, może się spodziewać, że społeczeństwo będzie dbało o państwo.

za Word of Life w Izraelu

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button