Prześladowania

Gao Zhisheng- chrześcijański adwokat ujawnia nadużycia w Chinach.

Dublin, 19 stycznia. Geng He, żona zaginionego, chrześcijańskiego adwokata Gao Zhishenga domaga się odpowiedzi od chińskiego rządu w związku z nowymi doniesieniami o torturowaniu jej męża. „To jest pierwszy raz, kiedy usłyszałam o szczegółach” powiedziała w wywiadzie dla Radia Wolna Azja w zeszłym tygodniu. Geng, mieszkająca teraz w Stanach Zjednoczonych: „Mój mąż nie powiedział mi jak był torturowany.”

Po konsultacji z Geng, The Associated Press (AP) 10 stycznia opublikowało wywiad z Gao, obrońcą praw człowieka. Podczas tego krótkiego wywiadu opisuje on jak był torturowany przez ostatnie 14 miesięcy.

W rozmowie z AP w herbaciarni (bacznie obserwowanej przez policję) w Pekinie 7 kwietnia, Gao opisał wiele form tortur, w tym okres 48 godzin kiedy to był nagi bity ciągle pistoletami i poddany innym nie do zniesienia torturom.

AP opublikowała wywiad tuż przed oficjalną wizytą (18-21 stycznia) w Stanach Zjednoczonych prezydenta Chin Hu Jintao, mając nadzieję, że publikacja jego relacji odnowi presję na rządzie do ujawnienia miejsca pobytu Gao.”

Geng planuje pojechać w tygodniu do Waszyngtonu aby podkreślić sprawę swego męża. Planuje poczekać na zewnątrz Białego Domu, gdzie ma odbyć się obiad z udziałem Hu, aby zwrócić uwagę na zniknięcie Gao.

Gao poprosił aby jego relacja nie była publikowana chyba, że ponownie zaginie albo dotrze do jakiegoś bezpiecznego miejsca np. w USA czy w Europie – zgodnie z AP.

Początkowo zatrzymany został 4 lutego 2009 roku przez funkcjonariuszy bezpieczeństwa publicznego. Wkrótce po tym jego żona i dzieci wyjechały z Chiny i ubiegają się o azyl w Stanach Zjednoczonych. Gao był nieosiągalny przez ponad rok zanim policja ujawniła jego krótkie pojawienie się w Pekinie 6 kwietnia 2009 roku.

Po rozmowie z AP i innymi dziennikarzami Gao odwiedził swych teściów w północno-zachodniej prowincji Xinjiang. Podczas tej wizyty ponownie zniknął 20 kwietnia w towarzystwie chińskiej policji – jak donosi raport The New York Times z dnia 30 kwietnia 2009. Od tego czasu nie ma żadnych wieści o nim, ale obserwatorzy chińscy tacy jak Bob Fu z Chińskiego Stowarzyszenia Pomocy (CAA) wierzy, że jest on „na pewno w rękach chińskich służb bezpieczeństwa”

Nowe relacje
W rozmowie z AP Gao wyjaśnił, że policja przeniosła go z jego rodzinnego Yulinu do Pekinu a następnie z powrotem do Yulinu, a stamtąd do Urumqi, gdzie go najbardziej torturowano.

Zezwolono mu na wieczorny spacer 25 września. Do Gao podeszło kilku mężczyzn Uyghur – członków mniejszościowej grupy etnicznej będącej częścią jednostek antyterrorystycznych. Uderzyli go w brzuch, założyli mu kajdanki i zaprowadzili do pokoju na pietrze w pobliskim budynku. Torturowali go cały tydzień kończąc okresem 48 godzin, „kiedy rozebrali go i bili go pistoletami i robili rzeczy, których nie chciał opisywać.” donosi reporter AP.

Gao powiedział, że jest to najcięższy okres podczas tych 14 miesięcy, od kiedy władze przejęły go w lutym 2009 roku i znacznie gorsze niż tortury podczas pierwszego zniknięcia w 2007 roku. Wtedy, powiedział w pierwszym raporcie słuzby bezpieczeństwa poddawały wstrząsom elektrycznym jego genitalia i gasili papierosy blisko jego oczu co powodowało czasową ślepotę.

Kiedy w 2007 roku Gao pytał sie policji z Pekinu, czemu nie poślą go do więzienia dostał odpowiedź: „Nie jesteś wystarczająco dobry na to. Gdy chcemy żebyś zniknął, znikniesz”. Podaje AP.

Słowa prosto z serca
Fu przedstawiciel CAA w piątek 14 stycznia również wezwał rząd chiński do ujawnienia miejsca pobytu Gao. Prosił także prezydenta Obamę o zajęcie się losem Gao i innych obrońców praw człowieka w Chinach podczas spotkania z Hu.

Fu wydał wcześniej nie publikowane oświadczenie Gao z 1 stycznia 2009, tuż przed ucieczką jego rodziny z Chin zatytułowane „Słowa prosto z serca”. Wywieziony z Chin przez jego żonę dokument twierdzi, iż władze zainwestowały ogromną ilość siły roboczej, zasobów fizycznych i pieniędzy aby go uciszyć. „Nie tylko jest dla mnie teraz bardzo trudne abym zabierał głos w tej sprawie ale również bardzo niebezpieczne.” napisał Gao. Jego wiara pozwoliła mu jednak przetrwać pod tą silną presją.

„Jestem z natury optymistą i jestem chrześcijaninem” napisał.” Nawet kiedy byłem torturowany i bliski śmierci ból był tylko w ciele fizycznym. W sercu, które jest pełne Boga nie ma miejsca na ból i cierpienie”.

Gao wyraził zaniepokojenie o los swej żony i dzieci, którzy zaczynali cierpieć z powodu prześladowania policji. Powiedział, że władze zakazały nawet jego córkom chodzenie do szkoły – to był kolejny czynnik za ucieczką do Stanów Zjednoczonych.

Gao wezwał przyjaciół z Chin i z innych krajów do obrony praw człowieka tych, którzy są więzieni i szykanowani przez rząd, dodając, że „Ludzie tacy jak Guo Feixiong…który jest ofiarą i ryzykuje życie aby bronić wolności religijnej są prawdziwą nadzieję Chin.”

Wezwał także aby w Internecie pojawiały się raporty na temat niezliczonych przykładów łamania praw człowieka. „Publikacja tego artykułu spowoduje, że zostanę porwany ponownie.” pisał Gao. „Porwania są normalną częścią mojego życia teraz. Jeśli ma przyjść jeszcze raz to niech przyjdzie!”

Krótka biografia Gao Zhishenga

Gao urodził się w grocie na zboczu wzgórza w Yulin, w północnych Chinach- zgodnie z krótką biografią napisaną przez Davida Kilgoura z Conscience (MWC). Ponieważ jego rodzice byli zbyt biedni aby wysłać go do szkoły, zdobył wykształcenie podstawowe słuchając pod oknami w okolicznej szkole podstawowej. Następnie pracował jako górnik a potem wstąpił do Ludowo-Wyzwoleńczej Armii Krajowej, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Geng On. Ukończył szkołę średnią i został członkiem partii komunistycznej.

Po odejściu z wojska, Gao został ulicznym sprzedawcą i zaczął studiować aby stać się prawnikiem. Zdał egzamin w 1994 roku. Ministerstwo Sprawiedliwości Chin mianowało go w 2001 roku jednym z 10 w kraju najwybitniejszym prawnikiem (zgodnie z biografią MWC).
Gdy Gao zaczął reprezentować rolników w sprawach o odszkodowania ziemi, członków Falun Gong zabronionej grupy i członków jego kościoła szybko stracił przychylność władz.

W 2005 roku Gao napisał list otwarty do prezydenta Hu Jintao i premiera Wen Jiabao nawołujący do zaprzestania tortur i egzekucji na członkach Falun Gong. Urzędnicy zamknęli firmę prawniczą Gao i cofnęli prawo do wykonywania zawodu. Umieszczono jego całą rodzinę- jego żonę i 2 dzieci, pod 24-godzinnym nadzorem policji. (jak podaje sprawozdanie Chińskiego Stowarzyszenia Pomocy CAA policja biła nawet 13-letnia córkę Gao.)

W odpowiedzi w grudniu 2005 roku Gao wystąpił z partii komunistycznej i publicznie oświadczył, że jest chrześcijaninem.

Kilka tygodni później, 4 lutego 2006 r. Gao i wielu innych działaczy chińskich rozpoczął „Relay Hunger Strike for Human Rights”, w których zwykli obywatele chińscy w rotacji 24godzinnej w 29 prowincjach Chin prowadzili strajk głodowy. Strajki głodowe doprowadziły do fali aresztowań.

Władze aresztowały Gao 15 sierpnia 2006 roku a 22 grudnia 2006 roku zapadł wyrok 3 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na dozór. Urzędnicy dali mu wyrok w zawieszeniu na 5 lat i pozwolili pozostać w domu pod ścisłym nadzorem.

Władze ponownie aresztowały Gao we wrześniu 2007 roku po napisaniu do Kongresu USA na temat łamania praw człowieka w zwiazku z Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie w 2008 roku. Po jego publikacji w listopadzie 2007 roku Gao wydał oświadczenie, w którym twierdził, że jego porywacze torturowali go przez stosowanie wstrząsów elektrycznych na jego genitalia i palenie papierosów w pobliżu jego oczu. Dodał, że grożono mu śmiercią.

Gao został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla w 2007, 2008 i 2010 roku w uznaniu jego nieustającej walki o prawa człowieka w Chinach- według raportu Kilgoura.

Agenci uprowadzili Gao 4 lutego 2009 roku, zaraz po tym jak jego żona z dziećmi uciekli do Stanów Zjednoczonych i starają się o azyl polityczny, i trzymali go w odosobnieniu ponad rok.

Być może odpowiedzią na naciski międzynarodowe policja zorganizowała krótkie wypuszczenie Gao 6 kwietnia 2010r. Ale 20 kwietnia podczas ściśle nadzorowanej wizyty u jego teściów w Urumqi, w prowincji Xinjiang, Gao znowu zniknął i nikt nic o nim nie wie od tamtego czasu. Chińscy urzędnicy na wszystkich szczeblach zgodnie zaprzeczyli, że wiedzą gdzie on jest.

Źródło: CompassDirect
Tłum. Eliza Tarka

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close

Adblock Detected

Prosimy o wsparcie, wyłączając blokadę reklam.