RóżneŚwiadectwa

„Słuchajcie Boga”: Denzel Washington na konferencji dla mężczyzn

Nagradzany przez Akademię Filmową aktor Denzel Washington wziął u dział w konferencji dla mężczyzn, która odbyła się we wrześniowy weekend w Orlando na Florydzie, dzieląc się tym, co Bóg mu mówi, i co nie ma nic wspólnego z przemysłem rozrywkowym.

Denzel Washington
Denzel Washington; Quelle: Facebook

Jak podaje „The Christian Post”, Washington był gościnnym mówcą na konferencji „The Better Man Event” zorganizowanej przez kościół First Baptist Orlando. Rozmawiając z A.R. Bernardem, starszym pastorem Christian Cultural Center w Brooklynie w Nowym Jorku, aktor ujawnił przesłanie, jakie słyszy od Boga.

„W wieku 66 lat, o krok od 67, gdy właśnie pochowałem moją matkę, złożyłem obietnicę jej i Bogu, by nie tylko we właściwy sposób czynić dobro, ale by uczcić matkę i ojca przez to, jak żyję przez resztę moich dni na tym świecie. Jestem tu, by służyć, pomagać, zapewniać” – powiedział pochodzący z Nowego Jorku aktor.

W trakcie półgodzinnego wywiadu na scenie, Washington ujawnił, że zawsze, gdy się modli, słyszy, czego Bóg od niego chce.

To Bóg chce, żebym robił

„W każdej modlitwie słyszę tylko: 'Paś Moje owce’. Właśnie to Bóg chce, żebym robił” – powiedział Washington. Przyznał też przed słuchaczami, że w odpowiedzi pyta, co to znaczy. Dalej wyjaśnił: „W ciągu ostatnich kilku lat dowiedziałem się, że jest wiele różnych rodzajów owiec. Dlatego rozmawiam z doświadczonymi pasterzami, by pomogli mnie poprowadzić”.

Aktor zauważył, że świat się zmienił, pytając słuchaczy: „Co jest naszą rolą jako mężczyzny?”.

„Metoda Johna Wayne’a nie całkiem dzisiaj pasuje” – stwierdził. „Jednak siła, przywództwo, władza, autorytet, prowadzenie, cierpliwość to Boży dar dla nas jako mężczyzn. Musimy to cenić, nie nadużywać”.

Zgodnie z relacją „The Christian Post”, aktor zapewnił też słuchaczy, że nie jest tym samym mężczyzną, którego widzą na srebrnym ekranie.

„To, co grałem w filmach, nie jest tym, kim jestem, ale tym, co grałem” – podkreślił. „Nie będę siadać czy stawać na żadnym piedestale i mówić wam, czego chciałem dla was lub waszej duszy. Bo w rzeczy samej, w całym 40-letnim procesie walczyłem o swoją własną duszę”.

Staniemy się miłośnikami samych siebie

„(Biblia) mówi, że w dniach ostatecznych staniemy się miłośnikami samych siebie” – zauważył Washington. „Zdjęciem numer jeden jest teraz selfie. Wszyscy chcemy prowadzić. Jesteśmy skłonni zrobić wszystko – panie i młodzi mężczyźni – aby mieć wpływ”.

„Sława to potwór i wszyscy mamy swoje drabiny i bitwy, drogi, jakie musimy przebyć w życiu, jakie dostaliśmy” – dodał. „Być sławnym, zdobyć posłuch, wszyscy mamy swoje indywidualne wyzwania”.

Washington powiedział też, jak jego zdaniem chrześcijanie powinni dążyć do sukcesu. Pierwsza rzecz, to, jak mówi, „pozostać na kolanach”.

„Zostań na kolanach. Oglądaj mnie, ale słuchaj Boga” – powiedział. „Mam nadzieję, że słowa moich ust i myśli mojego serca znajdują u Boga upodobanie, ale jestem człowiekiem. Jestem taki jak wy. To, co mam, nie zatrzyma mnie na tym świecie ani dnia dłużej. Dziel się tym, co wiesz, inspiruj, kogo możesz, szukaj rady. Jeśli chcesz z kimś porozmawiać, porozmawiaj z tym, kto może coś poradzić. Nieustannie rozwijaj te nawyki”.

Jak donosiło CBN News w zeszłym roku, Washington, gorliwy chrześcijanin, rozmawiał z pastorem Bernardem o swojej duchowej podróży w wywiadzie na Instagramie, wspominając chwilę, gdy został ochrzczony w Duchu Świętym, oraz proroctwo, jakie zostało wypowiedziane nad jego życiem, gdy wyrzucono go z college’u.

Aktor ujawnił, że wcześniej w życiu kilka razy oddawał swoją duszę Chrystusowi, ale dopiero po dłuższym czasie w pełni zrozumiał wagę tego przekonania.

„Trzy razy (…) Myślę, że wszyscy przez to przechodzimy. Zostałem napełniony Duchem Świętym i przestraszyło mnie to” – powiedział. „Nie chciałem wchodzić aż tak głęboko (…) Chciałem imprezować. To było ponadnaturalne, jedyne w życiu doświadczenie, którego nie mogłem wtedy w pełni zrozumieć”.

słowo prorocze

Washington wspomniał też moment, gdy w czasie wizyty w salonie piękności swojej matki, nad jego życiem zostało wypowiedziane słowo prorocze.

„Ruth Green była znana z posiadania daru proroctwa. Mieszkała w Mt. Vernon, gdzie dorastałem, a moja matka układała jej włosy. Była u niej w salonie, gdy siedziałem tam po wyrzuceniu mnie ze szkoły, z college’u” – wspominał Washington. „I powiedziała: 'Chłopcze, będziesz podróżował po świecie i głosił milionom ludzi'”.

Aktor nie miał wtedy większej nadziei na docieranie do milionów, jednak od tamtej pory zaczął widzieć spełnianie się tego proroctwa, mając okazje do dzielenia się swoimi przekonaniami podczas wielu różnych wydarzeń, osobiście i online.

„Gdy teraz na to patrzę… To, co powiedziała, spełniło się” – stwierdził.

Mimo odczuwania duchowej obecności przy kilku różnych okazjach, Washington nie był gotowy, by prowadzić życie skupione na Chrystusie.

„Przyjąłem je i stanowczo go doświadczyłem, ale nie byłem gotów, by je prowadzić” – przyznał aktor.

UWAGA REDAKCJI: Relacjonując podróż wiary jakiejkolwiek znanej osoby, która szuka Chrystusa, CBN nie popiera jej przeszłych lub obecnych zachowań, które mogą nie zgadzać się ze Słowem Bożym. Donosimy jedynie o pozytywnych postępach na duchowej ścieżce takich osób oraz przekazujemy ich pozytywne twierdzenia na temat Boga. Jak zawsze, zachęcamy naszych odbiorców do modlitwy za każdego i za wszystkich z naszych wiadomości, aby Boży owoc rozwijał się w życiu każdego z nas.

Autor: Steve Warren
Źródło: CBN News

Podobne
Denzel Washington wspomina dzień, w którym wypełnił go Duch Święty i proroctwo, które spełniło się w jego życiu

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button