ŚwiadectwaZe świata

Bangladesz: Zdradzony i przepędzony z powodu Jezusa

Nurul bierze przykład z Jezusa

Nurul i jego rodzina znaleźli nowy dom, ale ból po tym, co przeżyli, jest nadal dotkliwy

„Widzę, że ludzie są zainteresowani poznaniem Jezusa, ale boją się przyjść do mnie i boją się zostać Jego naśladowcami” – opowiada Nurul. Jego osobista historia wyraźnie pokazuje, że obawy ludzi są uzasadnione. Ograbiony z przynależnej mu części majątku po rodzicach, został wypędzony z domu przez własne rodzeństwo.

Narastający gniew w rodzinie

W wiosce Nurula często zdarza się, że rodziny mieszkają razem. Nurul, sześciu braci i siostra również mieszkali razem z rodzicami we wspólnym gospodarstwie. Wszyscy, oprócz rodziny Nurula i jednego z jego braci, byli muzułmanami; nie podobało im się, że część rodziny była chrześcijanami, ale dla ogólnego dobra tolerowali „obcą wiarę”.

Każdego tygodnia Nurul zbierał się z innymi chrześcijanami w swoim domu, aby się modlić i rozważać Pismo Święte. Marzył o tym, by zanieść dobrą nowinę o Jezusie Chrystusie do wszystkich w okolicy. Jego dom był nie tylko miejscem zgromadzeniem. Nurul zapraszał do domu osoby dorosłe, które chciały nauczyć się czytać i pisać.

Dzięki tej działalności sąsiedzi dowiadywali się, kim był Jezus Chrystus. Jego uczniowie wykorzystywali to, czego nauczyli się na kursach i nieśli Ewangelię do ludzi w swoim środowisku. Raz po raz jakaś osoba decydowała się nawrócić do Jezusa Chrystusa i przyjąć chrzest.

Podczas gdy Nurul odważnie dawał świadectwo swojej wiary, jego muzułmańscy bracia i siostra z dnia na dzień czuli się coraz bardziej urażeni. Byli świadkami, jak coraz więcej ludzi przyjmowało Chrystusa i bardzo ich to irytowało.  Obrażali Nurula, ranili go słowami i bardzo źle traktowali. Nawet jego siostrzenice i siostrzeńcy zwrócili się przeciwko niemu i przyłączyli się do ciągłego nękania. Niekiedy dochodziło również do fizycznych napaści ze strony rodzeństwa.

„Nie możecie mi zabrać Pana Jezusa Chrystusa”

Mimo nasilających się prześladowań służba Nurula rozwijała się. Pewnego dnia bracia i siostry Nurula postanowili wspólnie pozbyć się jego i jego rodziny. Sporządzili sfałszowany dokument, w którym ziemia i nieruchomości, które Nurul otrzymał w spadku po ojcu, zostały przekazane rodzeństwu i ich rodzinom.

Na tej podstawie wyrzucili Nurula i jego rodzinę z domu i oświadczyli, że chrześcijanie nie będą mogli tam dłużej mieszkać. Aby podkreślić swoje racje, przyprowadzili nawet lokalnych przywódców meczetu. Nurul i jego rodzina dostali termin na opuszczenie wioski, w przeciwnym razie publicznie zniszczono by cały ich dobytek i wypędzono z wioski.

Takie postawienie sprawy zszokowało Nurula, ale dla bezpieczeństwa swojej rodziny wyprowadził się i obecnie wynajmuje dom w innej miejscowości. Nurul nadal prowadzi działalność ewangelizacyjną.  Chociaż był głęboko wstrząśnięty tym, co przeżył, jego wiara nie osłabła.

„Mogą zabrać mi dom i moje prawa, ale nie mogą zabrać mi mojego Pana Jezusa Chrystusa. Mój Pan jest ze mną. On się mną opiekuje” – powiedział Nurul. „To, co zrobili, jest niewybaczalne” – kontynuował. „Ale wybaczyłem im to, co zrobili mnie i mojej rodzinie, ponieważ jestem uczniem Jezusa Chrystusa. Modlę się do Boga, aby otworzył ich serca, aby mogli znaleźć zbawienie i przyjść do Chrystusa”.

Prosimy, módl się za rodzinę Nurula i chrześcijan w Bangladeszu!

  • Bogu niech będą dzięki za niezachwianą wiarę Nurula i za jego owocną służbę.
  • Módl się, aby Jezus pocieszył Nurula, jego żonę i dzieci, po tak nieprzyjemnych wydarzeniach.
  • Módl się za wszystkich chrześcijan w Bangladeszu, którzy są pod podobną presją ze strony własnych rodzin jak Nurul, aby i oni doświadczyli Bożego wzmocnienia.
  • Dziękuj za to, że ludzie są spragnieni Ewangelii i chętnie jej słuchają. Módl się, aby wielu znalazło wiarę pomimo zagrożenia prześladowaniami.
  • Módl się za braci i siostry Nurula oraz ich rodziny, aby Bóg zmienił ich serca tak, aby Go poznali.

Za Open Doors
Podobne: Bangladesz: Nie odwróciła się od Jezusa, chociaż opuścił ją mąż i została bez …

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button