Ze świata

Anglia: chrześcijańska mówczyni na Speakers Corner pocięta nożem na oczach policji

Hatun Tash
Była muzułmanka Hatun Tash została zaatakowana podczas dzielenia się swoją chrześcijańską wiarą (Zdjęcie: zrzut ekranu / Christian Concern)

Róg Mówców (Speakers Corner) w londyńskim Hyde Parku od połowy XIX wieku stanowi forum dla otwartej dyskusji i wymiany poglądów. Znany jako bastion wolności słowa, od lat przyciąga tłumy chcące usłyszeć, co mają do powiedzenia mówcy od Karola Marksa i George’a Orwella, po chrześcijańskich kaznodziejów.

Przez większość niedziel, Hatun Tash jest jednym z takich mówców, głosząc ewangelię o Jezusie Chrystusie każdemu, kto chce słuchać. Jako była muzułmanka i pracowniczka służby Defend Christ Critique Islam (DCCI), szczególnie chce poruszać i prowadzić do Chrystusa muzułmanów, dlatego łączy przesłanie ewangelii z krytyką islamu i wyzwaniami dla Koranu.

W niedzielę 25 lipca, Tash stała na deszczu z grupą ludzi, rozmawiając spokojnie z pewnym słuchaczem, gdy została zaatakowana przez ubranego na czarno napastnika z nożem, mającego na twarzy maskę ochronną. Mężczyzna pociął jej twarz i gardło. Mocno krwawiąc, Tash zdołała uciec.

Wyraźnie zamierzał ją zabić

Tash twierdzi, że napastnik wyraźnie zamierzał ją zabić, i chociaż nikt nie zna jego tożsamości, jest przekonana, że był muzułmaninem.

„Nie mogę uwierzyć, że stało się to w biały dzień na Rogu Mówców” – mówi. „Nie spodziewasz się takich zajść w Wielkiej Brytanii”.

Tash w swoich przemówieniach jest prowokacyjna i stawia słuchaczom wyzwania, a w tamtą niedzielę miała na sobie koszulkę z logo francuskiego magazynu satyrycznego „Charlie Hebdo”. W styczniu 2015 roku, w biurze „Charlie Hebdo” doszło do ataku islamskich terrorystów, w którym zginęło 12 osób; przyczyną ataku była publikacja rysunków przedstawiających muzułmańskiego proroka Mahometa. Od tamtej pory, wyrażanie poparcia dla „Charlie Hebdo” jest postrzegane jako popieranie wolności słowa, nawet, jeśli to słowo jest dla niektórych nie do przyjęcia.

„Chciałam mówić ludziom o Jezusie Chrystusie”

„Chciałam dyskutować, rozmawiać i mówić ludziom o Jezusie Chrystusie” – powiedziała Tash, cytowana przez „Christian Today”.

„Jestem zasmucona i zdenerwowana tym, co mnie spotkało. Pytam samą siebie, czy zrobiłam coś złego? Jestem przekonana, że nie złamałam żadnego prawa, ani nie wzniecałam nienawiści. To wstyd, że do czegoś takiego dochodzi w kolebce wolności słowa” – powiedziała Tash w wywiadzie dla Christian Concern.

Kobieta już nie pierwszy raz doświadcza sprzeciwu w czasie, gdy na Rogu Mówców korzysta ze swojego prawa do wolności słowa.

„Newsweek” donosi, że w grudniu zeszłego roku Hatun Tash została aresztowana za „naruszenie regulacji wprowadzonych w związku z koronawirusem”, gdy podeszła do funkcjonariuszy policji i zapytała, dlaczego przeszkadzają innemu mówcy, który wtedy tam przemawiał, w legalnym korzystaniu z jego prawa do wolności słowa. W maju tego roku aresztowano ją za czyn, który policja opisała jako „naruszenie pokoju”; Tash została fizycznie zaatakowana, gdy pokazywała komuś rysunek proroka Mahometa i dyskusja stała się gorąca.

Organizacja Christian Legal Centre, gałąź Christian Concern, świadcząca usługi prawne, 5 lipca złożyła w londyńskiej Metropolitan Police pismo wstępne, domagając się w imieniu Hatun Tash odszkodowania za atak, fałszywe aresztowanie, fałszywe uwięzienie i nękanie doznane w wyniku uporczywej niezdolności policji do zapewnienia jej ochrony.

W poniedziałek 26 lipca, Hatun Tash obwiniła policję za najnowszy atak

„Bierność policji doprowadziła do tego, co przydarzyło mi się wczoraj” – powiedziała. „W przeszłości łatwiej im było mnie usuwać, niż zajmować się ludźmi, którzy mnie zastraszali i grozili. Mój napastnik nawet nie bał się policji, gdy zaatakował mnie wczoraj tuż na ich oczach. To okropne, że żyjemy w społeczeństwie, w którym policja nie chce aresztować muzułmanina ze strachu, że ktoś nazwie ją 'islamofobiczną'”.

Andrea Williams, dyrektor naczelna Christian Legal Centre, które reprezentuje Tash, ma ponure ostrzeżenie dla przyszłości praw wolności słowa w Wielkiej Brytanii.

„Róg Mówców to uosobienie wolności, jak żadne inne miejsce na świecie” – mówi Williams. „To, co spotkało Hatun Tash na Rogu Mówców, jest przerażające. Tylnymi drzwiami wprowadza się tam prawo szariatu, a niedzielne zajście to poważne nasilenie tego zjawiska, następujące po serii niepokojących epizodów”.

Tash dochodzi do zdrowia po doznanych obrażeniach, a policja zwraca się z prośbą do licznych obserwatorów, którzy nagrali atak na swoich telefonach komórkowych, by się zgłaszali i zaświadczyli o niedzielnym wydarzeniu.

Zdaniem Hatun Tash, tamtego popołudnia nie tylko ona stała się celem ataku, ale w sercu Londynu zaatakowano samą wolność słowa.

„Wolność słowa jest już zagrożona” – skomentowała. „Jeśli ktokolwiek jest urażony, bo powiedziałam, że 'Jezus jest Synem Boga’, mogą mnie zablokować na Facebooku, ale Róg Mówców jest sercem wolności słowa. Byłam w miejscu, w którym zgodnie z prawem robiłam coś, co wolno mi robić”.

Autor: Deborah Bunting

Źródło: CBN News

Inne
Brytyjska policja przyznaje się do wywiezienia z Londynu kaznodziei w celu uciszenia go

pokaż więcej

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button